Nokia od 1998 r. jest największym na świecie producentem telefonów komórkowych. W 2009 r. sprzedała ich 432 mln. I w tym roku nie odda czołowej pozycji. Przeciwnie - eksperci rynkowi przewidują, że dominacja fińskiej firmy nad konkurencją może się umocnić. Także na najbardziej konkurencyjnym rynku tzw. smartfonów, na którym produkty Nokii walczą z popularnymi iPhonami i Blackberry. W ostatnim kwartale 2009 r. udział Nokii w tej części rynku telekomunikacyjnego wzrósł z 35 do 40 proc.
Ankietowani przez agencję Dow Jones Newswires analitycy przewidują, że w I kwartale 2010 r. wartość sprzedaży Nokii podniesie się o 6 proc., zysk operacyjny wzrośnie zaś aż dziewięć razy, w porównaniu do wyników w analogicznym okresie 2009 r. - Zobaczymy zdrowy wzrost w I kwartale 2010 r., sprzedaż aparatów większą o 10 proc. i nieco większą marżę zysków, na poziomie 13-15 proc. - ocenia Neil Mawston z firmy Strategy Analytics.
Pozycję rynkową Nokii może wzmocnić nowa strategia koncernu, który zaczął oferować swoim konsumentom usługę nawigacji samochodowej bez dodatkowych opłat, wliczoną w cenę telefonu. Zarząd firmy chce, żeby w tym roku aż 50 mln osób na całym świecie korzystało z jej nawigacji
GPS.
Od kilku tygodni kurs akcje Nokii na giełdzie w Helsinkach piął się do góry.
CZYTAJ komentarz Konrada Niklewicza na
BlogUE