Biznes Ludzie Pieniądze

Przybywa anten satelitarnych w Polsce. SES Astra pozyskała 400 tys. klientów

Vadim Makarenko
21.04.2010 , aktualizacja: 21.04.2010 17:03
A A A Drukuj
Luksemburski operator satelitów - SES Astra - zwiększa swój udział w polskim rynku. W ciągu zeszłego roku udało mu się pozyskać 400 tys. gospodarstw domowych
Uliczka anten satelitarnych (ul. Kozia w Warszawie)
Fot. Grazyna Jaworska / AG
Uliczka anten satelitarnych (ul. Kozia w Warszawie)
Liczba gospodarstw domowych w Polsce odbierających sygnał telewizyjny bezpośrednio z satelitów SES Astra wzrosła w zeszłym roku do 2,1 mln wobec 1,7 mln w 2008 r. - poinformowała spółka, powołując się na badania firmy GfK Polonia.

Jednak zdecydowaną większość tych domów stanowią abonenci platform cyfrowych, a wszystkie one korzystają z usług konkurencyjnego Eutelsata. Oznacza to, że zdecydowana większość Polaków odbiera SES Astra "na dokładkę", dzięki tzw. zezowi, czyli urządzeniu umożliwiającemu automatyczną zmianę ustawienia talerza. Zatem na razie rozwój operatora w Polsce zależy głównie od sukcesów platform cyfrowych, a na koniec zeszłego roku platformy Cyfrowy Polsat, Cyfra+ oraz N miały łącznie 5,44 mln abonentów.

Co ciekawe, z badań GfK Polonia wykonywanych na zlecenie SES Astra wynika, że za pośrednictwem satelitów telewizję odbiera tylko 4,5 mln polskich domów. Z czego wynika tak duża różnica? Nie wszyscy widzowie odbierający telewizję z satelity korzystają z platform. Według różnych szacunków domów, które oglądają w ten sposób wyłącznie kanały bezpłatne, jest w Polsce od 300 do 500 tys. - Do tego przez ostatnie kilka lat Polacy masowo wywozili zestawy i karty do odbioru polskich platform za granicę, głównie do Wielkiej Brytanii i do Niemiec. Nikt nie chce się do tego przyznać, bo to nie jest zgodne z prawem - mówi nam menedżer jednej z polskich platform, prosząc o anonimowość.

Jakie plany SES Astra ma w Polsce? - Zależą one od tego, czy i kiedy powstanie platforma cyfrowa TVP. Na razie sytuacja jest patowa - mówi Krzysztof Surgowt, szef polskiego biura koncernu.

Start platformy cyfrowej TVP ogłoszono we wrześniu zeszłego roku. W tym celu ówczesny prezes telewizji publicznej Piotr Farfał tuż przed odejściem przedłużył z Luksemburczykami umowę na dzierżawę miejsca na satelicie. Jednak po kilku tygodniach nowe władze spółki zakodowały sygnał wszystkich kanałów TVP na satelicie, a kart umożliwiających ich odbiór telewizja nie wprowadziła na rynek do tej pory. Zamiast tego nowy zarząd na Woronicza zaczął próbować wycofać się z umowy z luksemburskim koncernem. Jak już pisaliśmy, zarząd TVP podjął rozmowy z SES Astra, ale jak dotąd nie przyniosły one skutku. Równolegle Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaskarżyła umowę TVP z SES Astra do Urzędu Zamówień Publicznych, który 6 kwietnia uznał, że przedłużając umowę z operatorem satelitów, TVP powinna ogłosić przetarg. Poinformował o tym we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna". Jednak TVP zgłosiła zastrzeżenia, do których prezes urzędu ma ustosunkować się w ciągu dwóch tygodni, czyli do 28 kwietnia.

Spór TVP z SES Astra jest daleki od zakończenia, gdyż operator stoi na stanowisku, że przedłużona przez Farfała umowa jest ważna. Unieważnić ją może tylko sąd, ale - jak podkreśla Krzysztof Surgowt, szef polskiego biura koncernu - nie zwolni to TVP z obowiązku płacenia za dzierżawę. Jeśli tak się stanie, Luksemburczycy mogą pozwać telewizję publiczną do sądu i domagać się odszkodowania za utracone korzyści.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów