Zadaniem Związku Banków Polskich jest reprezentowanie interesów banków. Obecnie w skład jego 15-osobowego zarządu wchodzą szefowie największych banków w Polsce, m.in. prezes
BRE Banku Mariusz Grendowicz czy Sławomir S. Sikora z Banku Handlowego. Zdaniem wielu ekspertów są oni zbyt zajęci kierowaniem swoimi instytucjami, żeby mieć czas na angażowanie się w prace organizacji branżowej.
Cały porządek
pracy w ZBP zmieni się na skutek przyjętych zmian. - Dotyczą one nowego modelu Związku Banków Polskich - zapowiada Jerzy Bańka, ekspert ZBP. - Chodzi głównie rezygnacje z wieloosobowego kierownictwa związku na rzecz zarządzania menedżerskiego i powołania rady nadzorczej - dodaje.
Nowy statut zakłada, że związkiem będzie kierował 2-5-osobowy zarząd, a o charakterze pracy związku będzie decydowała rada nadzorcza, w której skład wejdą bankowcy. Rada przejmie też część kompetencji obecnego zarządu.
O tym kto zasadzie w nowym kierownictwie związku dowiemy się dopiero jesienią kiedy zostanie zwołane nadzwyczajne walne zebranie. Na razie nie wiadomo też kto mógłby wchodzić w jego skład. Wiadomo jednak, że nie zmieni się osoba na stanowisku prezesa. Mimo zmian w statucie, na czele związku pozostanie wciąż Krzysztof Pietraszkiewicz.
Do zarządu, który będzie dział jeszcze na starych zasadach powołano dzisiaj Alicję Kornasiewicz prezes Pekao, Zbiegniewa Jagiełło z PKO BP i Małgorzatę Kołakowską z ING Zastąpili oni Jana Krzysztofa Bieleckiego do niedawna szefa Pekao , Brunona Bartkiewicza z ING i Jerzego Pruskiego byłego szefa PKO BP.
