Cena akcji Nokii na fińskiej giełdzie spadła po publikacji raportu o ponad 12 proc., do poziomu 9,85 euro za akcję.
W pierwszym kwartale fiński koncern sprzedał w sumie 108 mln telefonów komórkowych i smartfonów po średniej cenie 65 euro - dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku kryzys sprawił, że firma sprzedała tylko 93 mln aparatów.
Nokia oczekuje, że w tym roku globalna sprzedaż telefonów skoczy o 10 proc., co spowoduje, że także koncernowi z Finlandii uda się na tym skorzystać. Nokia ma w tej chwili ok. 33 proc. udziałów w rynku światowej sprzedaży telefonów komórkowych, a największe sukcesy notuje na rynku tanich smartfonów. Według wyliczeń banku
Goldman Sachs Nokia ma w tym segmencie rynku nawet do 70 proc. udziałów.
Analitycy wskazują, że firma powinna wprowadzić na rynek model, który będzie w stanie konkurować z iPhonem
Apple'a. Ostatnim bowiem wielkim telefonicznym hitem Nokii była wprowadzona w 2006 roku Nokia N95.
