Ekonomiści z niepokojem czekali na dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej. Ostatnie informacje nie świadczyły bowiem o dynamicznej poprawie popytu wewnętrznego. W lutym sprzedaż zwiększyła się jedynie o 0,1 proc., a po uwzględnieniu wzrostu cen okazało się, że realnie kupowaliśmy sporo mniej niż przed rokiem.
Analitycy spodziewali się, że w marcu nastąpiła lekka poprawa. Średnia ich prognoz wynosiła około 4,5 proc. Po pierwsze dlatego, że w tym roku Wielkanoc przypadała wcześniej niż w 2009 r., w pierwszych dniach kwietnia. A to oznacza, że robiliśmy świąteczne zakupy już pod koniec marca. - Zwiększonym zakupom sprzyjała także zapewne poprawa pogody, zachęcająca m.in. do nabywania odzieży i obuwia - tłumaczą analitycy Banku BPH. Dane firmy Samar o sprzedaży samochodów wskazywały, że z miesiąca na miesiąc sprzedaż przestawała spadać.
I rzeczywiście : sprzedaż samochodów wzrosła w marcu o 3,8 proc., a paliw o 18,4 proc. Pierwszy raz od dwóch miesięcy kupiliśmy także więcej żywności - o 7,1 proc. Prawdziwy skok - pierwszy raz po siedmiu miesiącach - zanotowała sprzedaż mebli, RTV i AGD - 17,2 proc.
- Na taki wynik wpłynęła duża dynamika wzrostu świadczeń społecznych i pensji spoza sektora przedsiębiorstw - powiedziała wiceprezes GUS Halina Dmochowska.
- Ożywienie nastąpiło w większości kategorii, choć najbardziej wyraźne jest w sprzedaży samochodów, mebli i RTV-AGD, a także żywności. Częściowo mocne odbicie sprzedaży w marcu może wiązać się z bardzo słabym wynikiem lutego, potwierdzając, że osłabienie dynamiki sprzedaży przed miesiącem wynikało z zimowej pogody - powiedział agencji Reuters Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Jego zdaniem w lutym ludzie nie tak chętnie i nie tak często odwiedzali sklepy (...) z powodu fatalnych warunków atmosferycznych, odkładając większe zakupy na później - i to właśnie widzimy w danych za marzec.
Wiceprezes GUS powiedziała, że tempo wzrostu
PKB w I kwartale nie odbiegało istotnie od tempa w IV kwartale, kiedy wyniosło 3,3 proc..
Pewnym optymizmem odnośnie do naszych możliwości zakupowych powiało w poniedziałek, kiedy to GUS podał dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w marcu. Okazały się one znacznie lepsze od oczekiwań. Średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w ciągu roku o 4,8 proc., a tempo spadku zatrudnienia znacznie wyhamowało - do 0,6 proc.
Dziś GUS z kolei podał, że stopa
bezrobocia w marcu spadła do 12,9 proc. z 13 proc. w lutym. Takie szacunki przedstawiało też Ministerstwo Pracy.
Wskaźnik koniunktury w przemyśle wyniósł plus 10 wobec plus 7 marcu. To jest najwyższy poziom od jesieni 2008. Optymistów było więcej nie tylko w firmach dużych jak do tej pory, ale także i średnich. W budownictwie wskaźnik koniunktury wyniósł plus 2 co oznacza, że optymiści przeważali nad pesymistami po raz pierwszy od końca 2008. W handlu wskaźnik koniunktury wyniósł plus 6 - najlepiej od jesieni 2008 r.
