W liczących 23 tys. mieszkańców miasteczku Łapy w woj. podlaskim niedawno
pracę straciło kilkaset osób. Najpierw, w połowie 2008 r., upadła cukrownia w Łapach. Pracę straciło wtedy 250 osób. Prawdziwe problemy zaczęły się, kiedy zwalniać zaczął ZNTK Łapy. Zakład musiał w końcu upaść, bo jego długi przekroczyły wartość majątku. Zwolnionych zostało w sumie 750 osób. Teraz nie wiadomo, ile nowych miejsc mogłoby powstać na terenach przeznaczonych na podstrefę.
Najprawdopodobniej zakupiony teren zostanie włączony do Tarnobrzeskie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Gmina liczy, że zdąży przygotować tereny pod inwestycje do 2011 r.
Gminie udało się też już uzyskać zgodę Ministerstwa Gospodarki na utworzenie podstrefy. Burmistrz Łap Roman Czepe uważa, że podstrefa w Łapach byłaby atrakcyjna m.in. dla inwestorów zainteresowanych kontaktami ze Wschodem, firm z branży rolniczej, spożywczej i przemysłu stolarskiego. Przypomniał, że Łapy są świetnie skomunikowane linią kolejową biegnącą ze wschodu na zachód.
