Na wniosek Prokuratury Okręgowej w
Warszawie policja zatrzymała dwóch członków zarządu Polskiej Telefonii Cyfrowej, która jest operatorem sieci komórkowych Era i Heyah. Zatrzymali ich w środę funkcjonariusze
CBŚ Tomasz H. i Klaus T. są oskarżeni o działanie na szkodę spółki. Klaus T. pełni w zarządzie Ery funkcję dyrektora ds. strategii, marketingu i sprzedaży. Tomasz H. jest natomiast dyrektorem ds. administracyjnych.
- Wobec podejrzanych zastosowano na razie trzymiesięczny areszt - poinformowała "Gazetę" Monika Lewandowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Podejrzani mogą wyjść z więzienia pod warunkiem, że wpłacą kaucję po 500 tys. zł. Klaus T. otrzymał dwa zarzuty działania na szkodę spółki, Tomasz H. ma z kolei aż 5 zarzutów: oprócz działania na szkodę spółki są to oszustwo, poświadczenie nieprawdy, przestępstwo przeciw prawu skarbowemu.
Jak powiedziała Monika Lewandowska, postawione im zarzuty są związane z ich działalnością w zarządzie, swoim zachowaniem mogli spowodować straty spółki w wysokości 3 mln zł.
Oprócz nich zarzuty otrzymały jeszcze dwie osoby, które nie zostały jednak zatrzymane. Wody w usta nabrała Era. - Nie możemy komentować tej sprawy - powiedział nam Andrzej Pomarański z biura prasowego spółki. Zatrzymanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.