Zainteresowanie ofertą PZU jest ogromne. Przy tej
prywatyzacji każdy inwestor indywidualny może zapisać się na minimum trzy, a maksymalnie 30 akcji.
Osoby, które chcą kupić więcej akcji PZU, zakładają więc rachunki maklerskie wszystkim członkom rodziny. - W tym tygodniu zakładamy po kilka tysięcy nowych rachunków dziennie. To kilka razy więcej niż w normalnie - przyznaje Roland Paszkiewicz, szef biura analiz w CDM Pekao.
Jak dowiedziała się "Gazeta", część inwestorów indywidualnych zakłada na jedno imię i nazwisko kilka rachunków maklerskich.
- Mamy setki takich zgłoszeń z całego kraju - mówi nasze źródło zbliżone do zarządu PZU.
To samo usłyszeliśmy w biurach maklerskich. - Z pewnością taki proceder ma miejsce, choć z perspektywy jednego biura trudno oszacować jego skalę. Klienci próbują omijać limit, bo w praktyce nie grożą za to żadne poważne sankcje - tłumaczy Paszkiewicz.
"Sprytni" inwestorzy nie wiedzą jednak, że to strata czasu. Klient biura i tak identyfikowany jest za pomocą numeru PESEL lub numeru paszportu (w przypadku osób niemających obywatelstwa polskiego), które trzeba obowiązkowo wpisać do formularza
zamówienia.
Gdy PESEL albo numer paszportu się powtarza - system informatyczny przyjmie tylko jeden zapis, a inwestor zamraża tylko gotówkę na rachunku maklerskim. Zakładając, że chce kupić 30 akcji, jest to 9375 zł.
Według resortu skarbu na akcje PZU może się zapisać 200-250 tys. osób. Ministerstwo od początku podkreślało, że zależy mu na masowym udziale Polaków w ofercie, dlatego cena maksymalna akcji PZU została ustalona na 312,50 zł, poniżej oczekiwań rynku. Zapisy na akcje PZU klienci indywidualni mogą składać we wszystkich 24 biurach maklerskich działających w Polsce do 28 kwietnia. Do 6 maja akcje zostaną przydzielone inwestorom, a do 13 maja trafią na ich rachunki inwestycyjne.