Biznes Ludzie Pieniądze

Austria przyłączyła się do rosyjskiego gazociągu South Stream

Andrzej Kublik
25.04.2010 , aktualizacja: 25.04.2010 18:31
A A A Drukuj
Porozumienia w tej sprawie podpisano podczas wizyty w Wiedniu premiera Rosji Władimira Putina.
Moskwa zakończyła gromadzenie sojuszników do budowy rury South Stream, która przez Morze Czarne ma dostarczać rosyjski gaz do Europy Południowej i Środkowej, umacniając w tym regionie monopol Gazpromu.

W sobotę do planów Gazpromu dołączyła Austria, gdzie zaplanowano końcówkę South Stream w Europie Środkowej. W Wiedniu w obecności premiera Rosji Władimira Putina i kanclerza Austrii Wernera Faymanna rządy Austrii i Rosji podpisały porozumienie na 30 lat o współpracy przy budowie South Stream.

Jednocześnie szef Gazpromu Aleksiej Miller i prezes austriackiego koncernu paliwowego OMV Wolfgang Ruttenstorfer podpisali ramową umowę obu firm o współpracy przy budowie South Stream. Koncerny obejmą po połowie akcji w spółce, która zajmie się budową i eksploatacją austriackiej części gazociągu, od granicy z Węgrami do miasta Baumgarten pod Wiedniem, gdzie znajduje się wielki ośrodek handlu gazem. Gazprom już dwa lata temu uzgodnił, że przejmie połowę udziałów austriackiego centrum handlu gazem.

- Od dziś można odliczać dni realizacji projektu i mogę potwierdzić, że South Stream zostanie uruchomiony w grudniu 2015 r. - powiedział Aleksiej Miller. Wcześniej Rosja podpisała umowy o budowie South Stream z Bułgarią, Grecją, Serbią, Węgrami, Słowenią i Chorwacją. Ale spółki do budowy rury Gazprom ma na razie tylko z Serbią i Węgrami.

Według komunikatu Gazpromu austriacki odcinek South Stream będzie miał przepustowość co najmniej 5 do 10 mld m sześc. gazu rocznie, a w związku z tą inwestycją Austria zwiększy import gazu z Rosji o 2 mld m sześć. rocznie. Plany ułożenia austriackiej części South Stream zostaną przygotowane do końca br., a ostateczna decyzja o inwestycji zapadnie w ciągu półtora roku.

- Chcemy zrealizować ten projekt za wszelką cenę, bo wiemy, że musimy zdywersyfikować dostawy do naszych klientów - powiedział Putin po podpisaniu umów w Wiedniu.

Austriacy grają zaś na dwóch boiskach. OMV jest liderem konsorcjum Nabucco, które ułożyć przez Turcję i Bałkany gazociąg do importu gazu ze złóż nad Morzem Kaspijskim i w Azji Środkowej. Inwestycja ma zmniejszyć zależność Europy od Gazpromu i dlatego popiera ją UE. Teraz OMV zostało formalnie uczestnikiem projektu konkurencyjnego projektu Gazpromu, który ma zwiększyć zależność Europy od rosyjskiego gazu.

- Nie widzimy konfliktu interesów. Przeciwnie, chodzi o dywersyfikację i o to, byśmy mieli więcej opcji - mówił po podpisaniu gazowej umowy z Rosją kanclerz Faymann, cytowany przez AFP.

Dzięki porozumieniu z Austrią Moskwa będzie mogła jednak zwiększyć presję na UE w sprawie przyznania swojej rurze statusu projektu o priorytetowym znaczeniu dla Europy. Taki status ma Nabucco, a UE odmawiała go dotąd rurze Gazpromu.

Nabucco ma transportować do 31 mld m sześc. gazu rocznie, a South Stream - do 63 mld m sześc. Przy tym obie rury mają powstać do połowy dekady i jest mało prawdopodobne, by wówczas popyt na gaz w Europie wzrósł tak bardzo, by znaleźć odbiorców na gaz z obu gazociągów.

W przeddzień podpisania gazowej umowy Austrii z Rosją, konsorcjum Nabucco ogłosiło o zbieraniu wstępnych ofert na dostawę rur do tego gazociągu. To ma być wstęp do rozpoczęcia pod koniec 2011 r. budowy Nabucco. Premier Rosji bagatelizował plany konkurencji. - Czy ci, którzy zamierzają zbudować Nabucco, mają choć jeden kontrakt na dostawy gazu? Zanim coś zacznie się budować, trzeba podpisać kontrakty - mówił w Wiedniu Putin.

Ale także Gazprom nie podpisał dotąd ani jednego kontraktu na odbiór gazu z South Stream.

Spółkę, która ma zbudować podmorską część South Stream, Gazprom zawiązał z włoskim koncernem Eni. W zeszłym roku Rosjanie zapowiedzieli, że 10 proc. akcji tej spółki wykupi francuski EDF. Dotąd jednak nie doszło do tego, bo Rosjanie chcieli, by Francuzi odkupili akcje od Włochów. Dzięki temu Gazprom przejąłby kontrolę nad spółką. Na to nie zgadzało się ENI i proponowało, by EDF kupił po 5 proc. akcji South Stream z puli Włochów i Rosjan. Gazprom 9 kwietnia publicznie skrytykował za to ENI, zarzucając Włochom blokowanie inwestycji. Trzy dni po tej reprymendzie prezes Eni poleciał do Moskwy i Gazprom zapowiedział przyspieszenie umowy z EDF. - W ciągu najbliższych półtora do dwóch miesięcy zakończymy negocjacje - powiedział w sobotę w Wiedniu szef Gazpromu.

Premier Rosji poinformował też o postępach w rozmowach o zwiększeniu dostaw rosyjskiej ropy naftowej do austriackiej rafinerii OMV. Rozmawiano też o przedłużeniu do Wiednia ze słowackich Koszyc odcinka szerokich torów, które wykorzystują rosyjskie koleje.

W przerwach między rozmowami gospodarczymi i politycznymi Władimir Putin - który jest zapalonym judoką - odwiedził w sobotę i niedzielę odbywające się w Wiedniu europejskie mistrzostwa judo. W niedzielę przed wizytą na mistrzostwach judo premier Rosji w centrum Wiednia złożył wieniec pod pomnikiem żołnierzy Armii Czerwonej, którzy w 1945 r. zginęli w czasie szturmu na stolicę Austrii, przyłączonej w 1938 r. do nazistowskich Niemiec.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy