W poniedziałek rano bank Millennium opublikował skonsolidowany raport kwartalny. Wynika z niego, że w I kwartale zysk banku był lepszy od oczekiwań analityków o 8 mln zł i wyniósł 68 mln zł netto. Oznacza to, że sytuacja Millennium zdecydowanie się poprawia - dla porównania w ubiegłym roku w ujęciu jednostkowym bank miał 84 mln zł zysku netto wobec 497 mln zł zysku rok wcześniej.
Świadczy o tym również współczynnik wypłacalności, który mówi o ogólnej kondycji finansowej instytucji - ten wzrósł z 11,3 do 15 proc. Saldo rezerw na złe kredyty było niższe, niż oczekiwano, i wyniosło 83 mln zł.
Bank poinformował, że w drugim kwartale należy spodziewać się poprawy sytuacji na rynku
pracy, co może ograniczyć ryzyko kredytowe związane z kredytami detalicznymi, zaś poprawa wyników finansowych firm wpłynie na ograniczenie ryzyka kredytów korporacyjnych.
- To, co jest pozytywne, to to, że widać polepszenie wyników, na co wpłynął głównie dobry wynik odsetkowy i prowizyjny, czyli są to dwa źródła powtarzalnych przychodów. Koszty operacyjne pozostają zaś pod kontrolą, co dobrze rokuje na przyszłość - powiedział agencji Reuters analityk IDM SA Michał Sobolewski.
Tydzień temu walne zgromadzenie banku Millennium zdecydowało o pozostawieniu w banku zysku wypracowanego w 2009 r. Pieniądze mają być przeznaczone na kapitał rezerwowy banku.
Na wieść o wynikach kurs akcji Millennium poszedł w górę. O godzinie 9.03 papiery banku drożały o niemal 5 proc. do 4,97 zł, podczas gdy indeks
mWIG40 zwyżkował 0,7 proc.
