W weekend minister finansów Grecji Jeorios Papaconstantinou przebywał w Waszyngtonie, gdzie negocjował warunki pomocy, jaką ma udzielić Międzynarodowy Fundusz Walutowy jego krajowi.
W wypowiedzi dla mediów minister stwierdził, że trzyletnia pożyczka na 15 mld euro będzie udzielona już niebawem.
Zdaniem Erika Nielsena, szefa ekonomistów
Goldman Sachs na Europę, pomoc musi być przyznana do 6 maja, bo po tym terminie zaczną zapadać terminy płatności kolejnych zobowiązań, które
Grecja ma do spłacenia - między innymi do 19 maja Grecja musi odkupić swoje obligacje za 8,5 mld euro.
Niektórzy inwestorzy nie wierzą, że szczegóły pomocy zostaną ustalone do tej pory, i zaczęli obstawiać
bankructwo Grecji. Odpór dał im minister finansów, który stwierdził, że jest spokojny o los Grecji, a przez takie decyzje inwestorzy spłuczą się do ostatniej koszuli.
Niemniej jednak wystąpienie Jeoriosa Papaconstantinou nie wzbudziło zaufania inwestorów. Dziś oprocentowanie greckich obligacji znowu rośnie do poziomu 12,62 proc.