- Ta lista nijak nie chce schudnąć - stwierdza Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", podkreślając, że gdy jedne bariery są likwidowane, w ich miejsce natychmiast pojawiają się nowe.
To, że nasze prawo nie jest przyjazne firmom, doskonale pokazują światowe rankingi gospodarcze. - Niezależnie od tego, przez kogo są robione, wypadamy jednakowo źle - podkreśla Bochniarz.
W rankingu The Global Competitiveness Report 2009-2010 przygotowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne zajmujemy 46. miejsce na 133 kraje. Dla porównania
Czechy są na 31. miejscu,
Niemcy - 7. W niektórych kategoriach jesteśmy na szarym końcu. Pod względem przejrzystość polityki rządu zajmujemy 127. miejsce, skuteczności systemu prawnego w rozwiązywaniu sporów - 114., obciążenia regulacjami administracyjnymi - 111.
Według "OECD Economic Surveys. Poland 2010" w naszym kraju jest największa kontrola państwa nad biznesem. A w rankingu Banku Światowego Doing Business 2010 na 183 kraje
Polska pod względem "łatwości prowadzenia biznesu" zajmuje 72. miejsce.
W ubiegłym roku w Polsce uchwalono 243 ustawy i ponad 1,4 tys. rozporządzeń. Część z nich powiększyła pakiet ok. tysiąca aktów prawnych, które powinien znać przedsiębiorca, żeby prowadzić biznes w zgodzie z przepisami.
Wciąż problemem jest nadmiar regulacji i biurokracji. Zdaniem Lewiatana cały czas w Polsce problemem jest sposób stanowienia prawa. Kolejne ustawy są obudowywane następnymi rozporządzeniami.
Rok 2009 nie był przełomowy dla przedsiębiorców. - Ani nie zmniejszył obciążeń administracyjnych, ani ich nie zwiększył - mówi Jeremy Mordasewicz, ekspert Lewiatana.
W dalszym ciągu firmy mają też problemy m.in. z przepisami podatkowymi, dostępem do finansowania, utrudnieniami biurokratycznymi, restrykcyjnymi regulacjami rynku pracy czy słabością systemu sądowniczego.
Przy czym od lat niezmiennie właściciele firm najczęściej skarżą się na bariery podatkowe, zwłaszcza przepisy dotyczące VAT. Kłopotliwe są także dla nich przepisy regulujące podatek od
nieruchomości, w tym niejednoznaczne, a mające istotny wpływ na wymiar podatku, definicje budowli i budynku.
Problemem dla przedsiębiorców jest także to, że chociaż w 2009 r. przyjęto kilkanaście ustaw dotyczących inwestycji budowlanych, nie doszło do przełomu. - Wciąż czekamy latami na pozwolenia budowlane - mówi Mordasewicz.
Lewiatan zwraca również uwagę na to, że mimo obietnic nie udało się uprościć i skrócić procesu rejestracji firm. W dodatku czas zakładania przedsiębiorstwa jeszcze się wydłużył. Dotychczas spółka z o.o. czekała na wpis ok. 30 dni, obecnie czeka dwa miesiące na wpis w KRS i potem kolejny miesiąc na uzyskanie numeru REGON.
Prezydent Lewiatana wręczyła grubą listę barier wicepremierowi i ministrowi gospodarki Waldemarowi Pawlakowi. Jego zdaniem ta sytuacja jest dowodem na to, jak dużą pomysłowością i przedsiębiorczością wykazują się polskie firmy. Życie ma im ułatwić m.in. megaustawa o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Ma znowelizować około 80 ustaw. Rejestry mają też przestać uprzykrzać życie m.in. pracowniom psychologicznym czy pośrednikom turystycznym.
- Mogę się założyć, że gdy będziemy przedstawiać ranking za 2010 r., będzie niewiele lepiej - mówi Bochniarz, przypominając, że w 2007 roku koszty wykonywania obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorców w Polsce były szacowane na 4,4 proc.
PKB. Według najnowszych szacunków jest to już 5,0 proc. PKB. A nic nie wskazuje na to, żeby od tego czasu sytuacja w naszym kraju miała się poprawić. Zdaniem Bochniarz moglibyśmy być bardziej zieloną wyspą, gdyby przedsiębiorcy mogli się skupić na pracy, a nie na walce z absurdami.