Biznes Ludzie Pieniądze

Bank Millennium wychodzi na prostą Kredyty wciąż piętą achillesową

mać, Reuters, PAP
26.04.2010 , aktualizacja: 26.04.2010 20:45
A A A Drukuj
Bank Millennium, który w czasie kryzysu finansowego był uważany za jednego z kandydatów do bankructwa, szybko wychodzi z tarapatów. W pierwszym kwartale tego roku zarobił na czysto 68 mln zł
Bank Millennium to jeden z największych przegranych kryzysu finansowego z lat 2007-08. Błędne decyzje menedżerów o ekspansji na rynku walutowych kredytów hipotecznych oraz rozdawane zbyt lekką ręką kredyty korporacyjne wpędziły bank w głębokie tarapaty. Millennium musiał ograniczyć udzielanie kredytów, gwałtownie zwalniać pracowników (zatrudnienie spadło o 10 proc.) oraz poprosić akcjonariuszy o zastrzyk kapitału. Dzięki tym posunięciom zeszły rok Millennium zakończył minimalnie na plusie, choć zarobek rzędu 1,5 mln zł nikogo nie mógł usatysfakcjonować.

Teraz bank zarządzany przez prezesa Bogusława Kotta powoli odzyskuje rentowność i zaufanie inwestorów. Pierwszy kwartał 2010 r. Millennium zakończył zyskiem 68 mln zł, czyli wyższym, niż się spodziewali analitycy (ich prognozy wahały się od 52 do 79 mln zł).

Analityków cieszy zwłaszcza to, że bank więcej zarabia na odsetkach (217 mln zł, w porównaniu z tym samym okresem zeszłego roku zysk wzrósł o 21 proc.) oraz na opłatach i prowizjach (148 mln zł, wzrost o 17 proc. w stosunku do pierwszego kwartału 2009 r.). Poprawia się też jakość udzielonych przez Millennium kredytów. Rezerwy na pożyczki niespłacane w terminie wyniosły 83 mln zł, gdy jeszcze rok temu bank musiał spisać na straty 129 mln zł.

Bank przyznaje, że o ile w poprzednich latach kładły go na łopatki głównie rezerwy na "psujące się", wielomilionowe kredyty korporacyjne, to teraz kulą u nogi są mu drobne pożyczki konsumpcyjne.

O ile szefom Millennium udaje się skutecznie powiększać portfel depozytów i oszczędności lokowanych w funduszach inwestycyjnych (wzrosły w ciągu roku o 4 proc., osiągając 36 mld zł), o tyle bank wciąż nie potrafi odzyskać dawnej werwy, jeśli chodzi o kredyty. Ich portfel w porównaniu z pierwszym kwartałem 2009 r. spadł o 9 proc. (wynosi 33 mld zł).

Ekonomiści Banku Millennium spodziewają się w kolejnych kwartałach odwilży na rynku kredytów. Ich zdaniem w drugim kwartale można się spodziewać poprawy sytuacji na rynku pracy, mniejszego ryzyka kredytowego i poprawy wyników finansowych firm. - W związku z oczekiwaną poprawą sytuacji gospodarczej można się spodziewać niższych rezerw na złe kredyty - komentuje Michał Sobolewski, analityk IDM.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy