Porozumienie podpisano w poniedziałek w Mediolanie przy okazji wizyty premiera Władimira Putina. Kontrolowana przez państwo włoska firma przeanalizuje możliwości zostania udziałowcem elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim.
Elektrownia o mocy 2300 MW ma powstać w pobliżu miejscowości Nieman przy granicy obwodu z Litwą. Pierwszy blok (1150 MW) ma być gotowy w 2016 r., drugi - dwa lata później. Rosjanie proponują zagranicznemu inwestorowi do 49 proc. akcji spółki.
Elektrownia ma produkować prąd dla obwodu, ale przede wszystkim na
eksport - do krajów bałtyckich, Polski oraz Niemiec. Rosjanie proponują budowę bezpośredniej linii Kaliningrad - Elbląg. Zawiadujący naszymi sieciami energetycznymi PSE Operator na razie nie jest tym jednak zainteresowany, proponuje za to, aby prąd do Polski popłynął kablem, który w 2015 r. połączy nas z Litwą.
Litwa ma bezpośrednie połączenie z obwodem, a po zamknięciu poradzieckiej elektrowni atomowej w Ignalinie nie ma tam nadwyżki mocy, która mogłaby trafić na eksport.
Enel jest jednym z największych inwestorów zachodnich w Rosji, kontroluje grupę elektrowni Enel OGK 5 (ponad 8 tys. MW) oraz firmę Rosenergozbyt, która sprzedaje prąd bezpośrednio klientom.