Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja chce pożenić TNK-BP z Gazpromem na Syberii

Andrzej Kublik
26.04.2010 , aktualizacja: 26.04.2010 21:59
A A A Drukuj
Moskwa podyktowała spółce brytyjskiego BP nowe warunki zachowania złóż gazu na Syberii. Spółka BP nie straci koncesji, jeśli weźmie do spółki Gazprom.
Rosyjscy politycy nie mogą się zdecydować, jak rozwiązać spór o syberyjskie złoża gazu Kowykta, do których prawo ma koncern TNK-BP w połowie należący do brytyjskiego giganta paliwowego BP. To bardzo atrakcyjny majątek, bo złoża Kowykta kryją nawet 2 bln m sześc. gazu - tyle, co Europa zużywa przez cztery lata.

Gaz z tych złóż TNK-BP chciało sprzedawać Chińczykom, ale nie zgadzał się na to Gazprom, który od 2006 r. ma monopol na eksport gazu z Rosji. Ze złóż TNK-BP wydobywa też mniej gazu, niż przewiduje koncesja - bo Gazprom nie zbudował odpowiedniej sieci rur na Syberii.

Za naruszenie warunków koncesji TNK-BP straci ją - groził na początku roku minister zasobów naturalnych Rosji Jurij Trutniew. Przed tygodniem powtórzył groźbę, ale zmiękczył ją, zapowiadając, iż może do tego dojść po rozpoczęciu eksploatacji Kowykty na pełną skalę - przypomina dziennik "Kommiersant".

W poniedziałek rosyjski minister jeszcze bardziej złagodził stanowisko. Stwierdził, że Moskwa nie spieszy się z odebraniem TNK-BP koncesji, aby nie popsuć klimatu dla inwestycji zagranicznych w Rosji. - Będziemy się starali zrobić, co się da, aby uniknąć odebrania koncesji - cytuje Reuters wypowiedź Trutniewa w Oslo, gdzie rosyjski minister był w delegacji z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

Trutniew sugerował, że TNK-BP zachowa koncesję, jeśli będzie eksploatować złoża wraz z Gazpromem. - Od początku rozmawiano o wspólnym rozwoju tego projektu z Gazpromem. Nie będziemy się wtrącać w negocjacje firm, ale uważamy, że to najlepsze wyjście - powiedział rosyjski minister.

Szkopuł w tym, że TNK-BP pod groźbą utraty koncesji już w 2007 r. postanowiło sprzedać Gazpromowi swoje udziały w złożach za 0,9 do 1 mld dol. Do transakcji jednak nie doszło. A w czasie kryzysu finansowego gazowy koncern tym bardziej odwlekał zakup złóż, których eksploatacja ma się zacząć najwcześniej w 2016 r.

Spór zaostrzył się w tym roku, gdy Trutniew zapowiedział, że TNK-BP może stracić koncesję bez odszkodowania i zwrotu dotychczasowych wydatków na złoża.

Ale w obronie Brytyjczyków stanął wpływowy wicepremier Igor Sieczyn. W marcu zapowiedział on, że nie dojdzie to takiego wywłaszczenia.

Kompromisu szukał Wiktor Wekselberg, rosyjski multimiliarder, który jest jednym z akcjonariuszy TNK-BP. W zeszłym miesiącu Wekselberg zapowiedział, że do końca roku złoża od TNK-BP za 0,7-0,9 mld dol. odkupi państwowy holding Rosnieftiegaz.

Najnowsza wypowiedź Truteniewa sugeruje jednak, że w Moskwie rozważają inne rozwiązanie. - Nie wykluczam, że zażądają wprowadzenia Gazpromu na szczególnych warunkach, w ogóle bez żadnej zapłaty i być może z kontrolnym pakietem akcji dla Gazpromu. TNK-BP jest jednak jedną z najbardziej lojalnych firm w Rosji i jeśli propozycję złoży rząd Rosji, to zgodzą się na wszystko - powiedział Michaił Krutichin z firmy doradczej RusEnergy, cytowany przez "Kommiersant".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos