Po dwóch kwartałach wzrostu PKB Litwy spadł w I kwartale 2010 r. o 4,1 proc. w porównaniu z trzema ostatnimi miesiącami 2009 r. W okresie październik-grudzień PKB był 1,3 proc. wyższy niż kwartał wcześniej.
W ujęciu rocznym PKB spadł o 2,9 proc. To i tak o wiele lepszy wynik niż rok wcześniej, gdy gospodarka zwolniła o 12,1 proc. To także lepszy wynik od oczekiwań analityków, którzy prognozowali spadek litewskiego PKB o 4,5 proc. w ujęciu rocznym.
Dwa tygodnie temu litewska minister finansów Ingrida Simonyte prezentowała jednak optymistyczną prognozę dla kraju. Według niej w tym roku gospodarka może w ciągu roku wzrosnąć o 1,6 proc., po tym jak w ubiegłym roku PKB spadł dramatycznie aż o 15 proc.
Wiadomo, że Litwa jest bardzo zdeterminowana do przyjęcia euro w 2014 r. Simonyte oświadczyła, że jest gotowa na ostre cięcia budżetowe, aby osiągnąć ten cel, który uważa za nadrzędny. - W 2011 i 2012 r. będziemy musieli wprowadzić dodatkowe cięcia prowadzące do konsolidacji finansów publicznych. W przeciwnym wypadku trudno nam będzie zmniejszyć deficyt sektora finansów publicznych poniżej poziomu 3 proc. PKB - powiedziała Simonyte.