O tym, że pożyczka, jakiej udzielą Grecji kraje
strefy euro razem z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, będzie dużo większa, poinformował w środę niemiecki polityk z partii Zielonych Juergen Trittin, powołując się na informacje przekazane przez szefów
MFW i
Europejskiego Banku Centralnego. Jego zdaniem będzie to 100-120 mld euro rozłożone na trzy lata.
Z kolei według niemieckiego ministra gospodarki Rainera Bruederle trzyletni pakiet dla Aten ma opiewać nawet na 135 mld euro.
Na razie ani szef MFW i Europejskiego Banku Centralnego, ani prezes Europejskiego Banku Centralnego tego nie potwierdzili. - Trudno powiedzieć, co zostanie ustalone. Ostateczna decyzja zostanie podjęta po konsultacjach z Atenami - powiedział w środę w Berlinie Dominique Strauss-Kahn, szef MFW. Dodał, że im pomoc zostanie udzielona szybciej, tym lepiej.
Wcześniej premier Grecji zapowiadał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, jego kraj wystąpi o 45 mld euro pożyczki od MFW i strefy euro. - To najwyraźniej tylko początek - ironizował w środę Trittin.
W środę Merkel powtórzyła, że uzależnia decyzję o wsparciu dla Aten odprzedłożenia przez Greków wiarygodnego programu drastycznych oszczędności, który zaakceptuje MFW i Komisja Europejska.
Grecja ma tylko kilkanaście dni, żeby dostać pieniądze. Wkrótce zaczną zapadać terminy płatności jej obligacji, co oznacza, że albo odda pożyczone pieniądze, albo w praktyce stanie się niewypłacalna.