DST, który opisuje siebie jako największą spółkę internetową w rosyjskojęzycznych krajach oraz krajach Europy Wschodniej, zapłacił za legendarny komunikator 187,5 mln dolarów. - Zakup ICQ jest strategicznym krokiem w umocnieniu naszej działalności. Trwała marka ICQ oraz jej znacząca i lojalna baza abonentów są bardzo atrakcyjne - powiedział Jurij Milner, prezes DST. Według nieoficjalnych informacji Amerykanie żądali za komunikator ok. 300 mln dolarów.
ICQ był pierwszym komunikatorem internetowym na świecie. W 1996 r. stworzyła go izraelska spółka Mirabilis, a dwa lata później sprzedała koncernowi AOL za 287 mln dolarów. Komunikator, którego nazwa jest skrótem zdania "I seek you" ("szukam ciebie"), miał wówczas 12 mln użytkowników na całym świecie, a w 2001 r. już 41 mln użytkowników. Jednak ICQ nie wytrzymało konkurencji z innym komunikatorem koncernu - AOL Messenger, a rozwój infrastruktury i telefonii internetowej dodatkowo zepchnął go do defensywy. W efekcie baza abonentów ICQ zaczęła się kurczyć. Dziś korzysta z niego 32 mln użytkowników, a większość z nich to mieszkańcy Rosji, Niemiec, Czech oraz Izraela. W Rosji popularność "Aśki", jak nazywają ICQ tamtejsi internauci, wynika nie tylko z długiej tradycji, ale również z wciąż niewielkiego zasięgu szerokopasmowego internetu, co hamuje rozwój połączeń głosowych. Według danych AOL są to głównie osoby w wieku 13-29 lat, które mają uruchomiony komunikator średnio przez pięć godzin dziennie.
Fundusz DST ma udziały m.in. w Mail.ru, największym rosyjskim portalu, w HeadHunter.ru, największym serwisie z ogłoszeniami o
pracę, oraz Vkontakte.ru, rosyjskim portalu społecznościowym. A za pośrednictwem spółki Forticom ma udziały również w Odnoklassniki.ru, polskiej Naszej-klasie, i bałtyckich społecznościówkach One.lv oraz One.lt. W ciągu najbliższych pięciu lat DST chce na internetowe spółki wydać miliard dolarów. Jednak jego największą inwestycją jest pakiet 1,96 proc. akcji Facebooka, za który zapłacił 200 mln dolarów gotówką.
ICQ jest drugą popularną marką internetową przejętą przez rosyjską firmę. W grudniu 2007 r. amerykański serwis blogowy LiveJournal kupiła rosyjska firma SUP.
Czytaj też
Nasza-klasa ukarana za wykorzystanie wizerunku w reklamie