Nową cenę gazu dla Ukrainy w środę wieczorem ogłosił wiceprezes Gazpromu Walerij Gołubiew. We wtorek parlamenty Rosji i Ukrainy ratyfikowały umowę "gaz za flotę", którą przed tygodniem podpisali w Charkowie prezydenci obu państw.
Na jej podstawie Kijów wydłuży co najmniej o 25 lat wygasającą w 2017 r. umowę o dzierżawieniu przez rosyjską Flotę Czarnomorskiej wojskowych baz na Krymie. W zamian przez najbliższe 10 lat do ceny gazu eksportowanego na Ukrainę
Moskwa nie będzie doliczać 30 proc. cła wywozowego. Rabat obowiązuje od kwietnia. W pierwszym kwartale br. za 1000 m sześć. rosyjskiego gazu
Ukraina płaciła 305 dol. - najdrożej w Europie.
Wczoraj
dziennik "Kommiersant" napisał, że Gazprom chce wprowadzić nowego pośrednika do
importu gazu na Ukrainę. - Nie pojawi się taki pośrednik - mówił wczoraj Gołubiew cytowany przez agencję Interfax.
Do 2009 r. Ukraina importowała gaz za pośrednictwem szwajcarskiej spółki RosUkrEnergo, która w połowie należy do Gazpromu, a w połowie do ukraińskich przedsiębiorców Dmytro Firtasza i Iwana Fursina.
Gazprom nie straci na rabacie dla Ukrainy, bo koszty tych ulg spadną na rosyjskiego fiskusa. Zdaniem analityków rosyjski koncern wręcz zarobi krocie na tym interesie, bo po obniżce cen Ukraińcy zwiększą import od Gazpromu. Koncern zaoszczędzi też na tranzycie swojego gazu przez Ukrainę do Europy Zachodniej, bo stawki za tranzyt zależą od cen gazu.
Ale to nie zaspokoiło apetytów Gazpromu. Rosyjski minister energetyki Siergiej Szmatko powiedział wczoraj, że Gazprom chciałby sprzedawać więcej gazu na własny rachunek ukraińskim klientom. Ten pomysł będzie omawiany w najbliższy piątek na posiedzeniu rosyjsko-ukraińskiej komisji gospodarczej w Soczi.
Spółkę Gazprom Sbyt na ukraiński rynek w połowie 2008 r. wprowadziła b. premier Ukrainy Julia Tymoszenko - i wtedy pierwszy raz od rozpadu Związku Sowieckiego Gazprom zaczął bezpośrednio handlować gazem na Ukrainie. W zamian Gazprom zgodził się na likwidację firmy UkrHazEnergo, która miała wyłączność na hurtowy obrót gazem z importu. Udziałowcami tej hurtowni byli po połowie ukraiński państwowy koncern Naftohaz i RosUkrEnergo.
Na razie Gazprom może sprzedawać ukraińskim klientom tylko jedną dziesiątą gazu importowanego z Rosji. Gaz dla ukraińskich klientów Gazprom musi też kupować od Naftohazu, co ogranicza Rosjanom możliwość stosowania dumpingowych cen.