Biznes Ludzie Pieniądze

Minister budżetu Francji: Spekulanci zaatakowali całą strefę euro

tm, pap, wyborcza.biz
29.04.2010 , aktualizacja: 29.04.2010 11:48
A A A Drukuj
- Zostały zaatakowane nasza waluta, nasza gospodarka, nasze przedsiębiorstwa, nasze miejsca pracy. Ale trudności Portugalii i Hiszpanii nie mają nic wspólnego z Grecją, której pozostałe państwa strefy euro są gotowe pomóc - powiedział francuski minister ds. budżetu, wydatków publicznych i reformy państwa Francois Baroin. Jego słowa są reakcją na ostatnie zawirowania na rynkach finansowych wywołane problemami z wiarygodnością kredytową tych trzech krajów
Euro
Euro Fot. sxc.hu
Euro
- Nie ma wątpliwości co do determinacji strefy euro, Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej, żeby zapewnić stabilizację Grecji, a więc stabilizację naszej waluty - dodał francuski minister w radiu RTL.

Czy to kolejne zapewnienie o poparciu i wczorajsze deklaracje o 100-120 mld euro pomocy dla Aten uspokoją rynki? Być może, bo dziś przed południem jest już o wiele mniej nerwowo niż wczoraj. Indeksy głównych giełd europejskich rosną o blisko 0,5 proc., a mocno przeceniana ostatnio giełda grecka nawet o 4 proc. WIG20 zyskuje 1 proc. Na rynku walutowym mamy umocnienie euro do dolara o 0,2 proc.

Od dwóch dni napiętą atmosferę wokół środków pomocowych dla Grecji próbują rozładować najważniejsze osobistości strefy euro. Dziś oprócz do francuskiego ministra dołączył szefa niemieckiego banku centralnego, który powiedział, że "pomoc jako rozwiązanie ultima ratio jest obecnie najlepszym środkiem, pozwalającym uniknąć rozprzestrzenienia się kryzysu na inne kraje członkowskie i zapobiec poważnym, negatywnym konsekwencjom dla strefy euro". Jego zdaniem wykluczenie Grecji ze strefy euro, co proponują niektórzy niemieccy politycy i eksperci, jest prawnie niemożliwe. A gdyby kraj ten dobrowolnie opuścił unię walutową, "konsekwencje dla rynków finansowych i pozostałych państw byłyby nieobliczalne".

Przypomnijmy, że wtorek i środa to były bardzo ciężkie dni dla rynków. We wtorek po południu agencja Standard & Poor's obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Aten do "śmieciowej", co oznacza, że kupowanie greckich obligacji jest bardzo ryzykowne. W środę po południu agencja S&P obniżyła rating Hiszpanii. Wcześniej spadek ratingu zanotowała Portugalia. W odpowiedzi już we wtorek główne europejskie indeksy straciły po 3-4 proc. Indeks w Atenach aż 6 proc.! W środę przed południem panika na europejskich parkietach trwała w najlepsze. Indeks w Lizbonie tracił nawet 6,5 proc. w Madrycie - blisko 5 proc.!

Dopiero zapowiedź, że pożyczka dla Grecji może sięgnąć nawet 100-120 mld euro, uspokoiła nieco sytuację na rynkach finansowych.



Dług publiczny Grecji zbliża się do 300 mld euro, co stanowi 115 proc. greckiego PKB. Jedyną szansą na sfinansowanie ich potrzeb jest międzynarodowa pożyczka. Van Rompuy zwołał wczoraj szczyt przywódców krajów strefy euro, którzy 10 maja w Brukseli powinni podjąć ostateczną decyzję o uruchomieniu pomocy dla Grecji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów