Biznes Ludzie Pieniądze

Unia gasi grecki pożar miliardami euro

Tomasz Bielecki, Bruksela, Leszek Baj
29.04.2010 , aktualizacja: 30.04.2010 11:53
A A A Drukuj
Grecy będą mogli pożyczyć od innych krajów nawet do 120 miliardów euro. Ale najpierw muszą zreformować swoje finanse. W międzyczasie Unia wprowadzi więcej gospodarczej dyscypliny
Polska umocniła się na pozycji europejskiego lidera, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy europejskich
Polska umocniła się na pozycji europejskiego lidera, jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy europejskich
Deficyt sektora finansów publicznych Grecji
Deficyt sektora finansów publicznych Grecji


Negocjacje na temat ratunkowej pożyczki dla Grecji są już na finiszu. - Nie mogę jeszcze podać szczegółów, ale niedługo je skończymy - mówił w czwartek unijny komisarz ds. walutowych i gospodarczych Olli Rehn. Już dziś wiadomo jednak, że program pomocy dla Grecji opracowywany wspólnie przez kraje strefy euro oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy będzie wart nie 45 mld euro (jak wcześniej się mówiło), ale nawet 120 mld euro, rozłożonych na trzy lata. Wypłata ok. 90 mld euro będzie uzależniona od postępów Grecji we wprowadzaniu cięć budżetowych i reform.

W ostatnich dniach sytuacja w Grecji napędziła stracha inwestorom na całym świecie. Gdy rząd w Atenach przyznał, że zadłużona na ponad 270 mld euro Grecja nie jest w stanie sama już pożyczać pieniędzy na rynkach finansowych, a agencja Standard & Poor's obniżyła jej rating do poziomu "śmieciowego", giełdy w Europie poleciały na łeb na szyję. Sytuację uspokoiły dopiero działania europejskich liderów i zapowiedź niemal trzy razy większej pożyczki. W czwartek główny indeks na giełdzie w Atenach zyskiwał nawet ponad 7 proc. Do góry szły także inne giełdy europejskie, a euro zaczęło odrabiać straty wobec dolara.

Reformy będą bolesne dla Greków. Minister obrony Evangelos Venizelos już zadeklarował, że zetnie wydatki wojskowe o 25 proc. Jak twierdzi agencja Reuters, Ateny myślą też o podwyżce podatku VAT o 2-4 pkt proc. (z 21 proc.), podwyżce o przynajmniej 10 proc. akcyzy na paliwo, alkohol i papierosy oraz o likwidacji premii dla pracowników budżetówki.

W czasie gdy Grecja tnie wydatki, w Brukseli trwają prace nad stworzeniem reguł dla strefy euro, tak by w przyszłości uniknąć powtórki z kryzysu. Projekt nowych reguł komisarz Rehn ma zaproponować już 12 maja. Wśród najbardziej radykalnych postulatów przygotowywanych przez komisarza jest wzajemna, coroczna ocena planów budżetowych poszczególnych krajów przez całą eurogrupę. Ministrowie finansów mieliby w głosowaniu orzekać, czy te plany są zgodne z celami gospodarczymi UE i zasadami dyscypliny budżetowej. Opinie, choć nie byłyby prawnie wiążące, to jednak stanowiłyby skuteczny środek nacisku na potencjalnych maruderów.

Dodatkowo Komisja chce doprecyzować te zapisy traktatu unijnego, które dają możliwość nakładania kar finansowych na państwa notorycznie łamiące regułę, wedle której deficyt budżetowy nie może być wyższy niż 3 proc. PKB. Komisarz Rehn może proponować, żeby takim państwom zawieszano wypłaty funduszy strukturalnych.

Zdaniem doradców Rehna komisarz chce też przedstawić alternatywę dla Europejskiego Funduszu Walutowego (EFW), którego powołania domagał się niedawno m.in. niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble.

Prawnicy spierają się, czy stworzenie EFW nie wymagałoby nowelizacji traktatów unijnych, co byłoby ryzykowne m.in. z racji wymogu przeprowadzenia kolejnego referendum w Irlandii. Dlatego Rehn proponuje, aby mechanizm unijnej pomocy wypracowywany obecnie na potrzeby Grecji (dwustronne pożyczki krajów euro koordynowane przez Brukselę) stał się wzorem na przyszłość. Ustalone odgórnie oprocentowanie kredytów (oparte na stopie EURIBOR) miałoby być jednak "mocno zniechęcające".

- Kiedy na początku naszej prezydencji w UE [w styczniu br.] mówiliśmy o zacieśnieniu koordynacji gospodarczej poprzez sankcje, byliśmy ostro krytykowani za naruszenie unijnego tabu. Teraz, z racji greckich kłopotów, nasze postulaty nagle trafiły do głównego nurtu dyskusji - powiedział "Gazecie" szef hiszpańskiej dyplomacji Miguel Moratinos.

Choć pomysły komisarza Rehna dotyczą wyłącznie krajów euro, to szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy poprosił już polski rząd o wysłanie delegata do tworzonej przez siebie rady (zajmie się m.in. propozycjami Rehna), która ma opracować nowe zasady koordynacji. Jak dowiedziała się "Gazeta", będzie nim minister finansów Jacek Rostowski.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów