Biznes Ludzie Pieniądze

Rząd chce zrezygnować z dopłat do kredytów mieszkaniowych

Marek Wielgo
29.04.2010 , aktualizacja: 30.04.2010 11:51
A A A Drukuj
Tylko do końca 2012 r. będzie można sięgnąć po kredyt mieszkaniowy, w którego spłacie pomaga państwo. Jednak do tego czasu dopłaty obejmą także osoby samotne
Liczba udzielonych kredytów z dopłatą budżetową
Liczba udzielonych kredytów z dopłatą budżetową
To nie koniec zmian w programie "Rodzina na swoim" zaproponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury wraz z zespołem ekspertów, którym przewodzi szef doradców premiera Michał Boni. W czasie czwartkowego Kongresu Finansowania Nieruchomości minister infrastruktury Cezary Grabarczyk poinformował, że gotowe są już założenia do projektu nowelizacji ustawy w tej sprawie. Od 1 lipca 2011 r. wyłączony z programu ma być mieszkaniowy rynek wtórny. Oznacza to, że przez następne półtora roku państwo wspomagałoby dopłatą do kredytu (mniej więcej połowy odsetek przez osiem lat) zakup wyłącznie nowych mieszkań bądź budowę domów.

Od 1 stycznia 2011 r. z dopłat miałyby korzystać także osoby samotne, a nie - jak obecnie - tylko rodziny i osoby samotnie wychowujące dzieci. Dla singli muszą to być jednak pierwsze mieszkania. Po drugie, nie dostaną takiej samej dopłaty. Rodziny nie mogą kupić mieszkania większego niż 75 m kw. (dopłata obejmuje tylko 50 m). W założeniach proponuje się, aby dla singla norma wynosiła 50 m kw., a dopłata obejmowała maksymalnie 30 m.

Ale uwaga! Równocześnie mają być zaostrzone kryteria przyznawania dopłat. Od 1 stycznia 2011 r. obniżony zostanie pułap cen mieszkań, którego nie wolno przekroczyć, jeśli chce się dostać taką dopłatę. Dopuszczalna cena nie przekroczy o więcej niż 30 proc. - a nie 40 proc. jak obecnie - średnich kosztów budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego. Np. w Warszawie pułap cen spadłby obecnie z 8013,9 do 7441,5 zł za m kw. W efekcie mniej mieszkań będzie objętych dopłatą.

Wyjątkiem mogą być gminy sąsiadujące z miastami wojewódzkimi oraz byłe miasta wojewódzkie, bo tam zacznie obowiązywać jednolity limit. Oznacza to, że np. taki sam będzie on w Warszawie i w podwarszawskim Piasecznie i Ząbkach oraz w Siedlcach, Radomiu, Ciechanowie, Ostrołęce i Płocku. Nawet uwzględniając proponowane obniżenie limitu, obecnie wzrósłby on w tych miastach z 6046,8 do 7441,5 zł za m kw. Pamiętajmy jednak o tym, że limit cenowy jest obliczany na podstawie kosztów zakończonych budów, więc będzie malał także dlatego że wskutek kryzysu spadły ceny działek, materiałów budowlanych i robocizny.

O tych propozycjach pisaliśmy już pół roku temu. Natomiast całkowicie nowym pomysłem jest wprowadzenie limitu wiekowego kredytobiorców. Od stycznia 2011 r. z kredytu z dopłatą będą mogli skorzystać single oraz te rodziny, w których każde z małżonków nie będzie miało ukończonego 35. roku życia.

Jak resort infrastruktury i zespół min. Boniego uzasadnia zmiany w programie "Rodzina na swoim"? W przypadku osób samotnych dopłata do kredytu ma zachęcić do zakładania rodziny i posiadania dzieci. Wszystkie inne poprawki zaś mają na celu jedno - ograniczenie wydatków budżetu państwa. A te rosną lawinowo, gdyż wskutek kryzysu finansowego kredyt z dopłatą stał się prawdziwym hitem na rynku hipotecznym. Bank Gospodarstwa Krajowego, który zarządza programem, spodziewa się, że w tym roku banki udzielą nawet 59 tys. tego typu kredytów, czyli niemal dwa razy więcej niż w ubiegłym roku (ok. 31 tys.). Nawet jeśli "Rodzina na swoim" wygaśnie w 2013 r., to udzielone do tego czasu kredyty jeszcze przez następne osiem lat będą generowały wydatki na dopłaty. Ministerstwo Finansów obawia się, że pochłoną one blisko 7,7 mld zł. Dzięki proponowanym zmianom w ustawie, które zaczną obowiązywać od przyszłego roku, budżet miałby zaoszczędzić na samych tylko dopłatach niemal 1,7 mld zł. Ponadto wyłączenie z programu rynku wtórnego, na który do tej pory przypadała ponad połowa kredytów, przysporzy budżetowi większe wpływy z podatku VAT. Miałyby one wzrosnąć o blisko 337 mln zł (z ponad 1,2 mld do niespełna 1,6 mld zł).



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów