Grecja stoi na krawędzi bankructwa i zapewne nie poradzi sobie bez światowej pomocy szacowanej przez jednych ekspertów na 40 mld euro, a przez innych - nawet na 120 mld euro. Czy to może oznaczać kłopoty dla greckich banków, w tym dla jedynej w Polsce instytucji finansowej pochodzącej z tego kraju, czyli Polbanku?
Choć stan greckiego
budżetu państwa jest opłakany, obligacje zaś emitowane przez ten kraj mają już status "śmieciowy" (czyli inwestorzy kupują je tylko przy oprocentowaniu przekraczającym 10 proc. w skali roku), George Provopoulos zapewnia, że
system bankowy kraju jest stabilny. Banki mogą w każdej chwili wykorzystać 17 mld euro z rządowego programu wspierania sektora finansowego. Pieniądze będą dostępne do czerwca 2010 r., ale na razie greckie banki nie sygnalizują, że będą potrzebowały tych pieniędzy.
W środę Provopoulos przyznał podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy Bank of Greece, że kraj nie wyjdzie z kryzysu bez głębokich reform. Jednocześnie uspokoił jednak, że greckie banki są w stanie dalej prowadzić akcję kredytową. Co prawda greccy bankowcy raportują, że spada tempo wzrostu kredytów dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, ale w dalszym ciągu portfele banków rosną. W marcu zwiększyły się o 3,5 proc. w stosunku do lutego.
W greckiej prasie co rusz pojawiają się doniesienia, że klienci największych banków - np. Alpha Credit Bank, Emporiki Bank, Pireus Bank, Hellenic Bank czy EFG
Eurobank - wycofują z nich swoje oszczędności. Z danych przedstawionych przez Provopoulusa wynika, że pieniądze co prawda odpływają z banków, ale nie ma mowy o panice klientów. Na koniec marca wartość depozytów w
systemie bankowym Grecji wynosi 271 mld euro, gdy na początku roku Bank of Greece podsumował ją na 279 mld.
Stabilność depozytów to dla greckich banków polisa ubezpieczeniowa, dzięki której nie muszą gwałtownie szukać pieniędzy na rynkach międzynarodowych. Musiałyby z konieczności pożyczać drogo. Stosunek kredytów do depozytów na całym rynku wynosi 110 proc., ale to i tak znacznie mniej niż w bankach zachodnioeuropejskich (podobny wskaźnik mają np. banki w Polsce).
Kazimierz Stańczak, dyr. generalny Polbanku, jedynej instytucji finansowej w Polsce, która ma siedzibę w Grecji (jest częścią grupy EFG Eurobank), zapewnia, że ani Polbank, ani spółka-matka w Grecji nie mają żadnych problemów z pozyskiwaniem pieniędzy. EFG Eurobank w tym tygodniu wyemitował obligacje z 650 mln euro, do końca roku będzie zaś potrzebował na refinansowanie swojego zadłużenia niecałych 900 mln euro.
Codziennie klienci zakładają w Polbanku 2,5 tys. nowych kont oszczędnościowych. Depozyty w Polbanku są objęte gwarancjami greckiego funduszu gwarancyjnego.