W tej chwili operator sieci Era nie ma w zarządzie nikogo, kto byłby wpisany do Rejestru.
Do niedawna jedynymi osobami z zarządu wpisanymi do
KRS byli Klaus T. i Tomasz H. W ubiegłym tygodniu zostali oni jednak zatrzymani przez funkcjonariuszy
Centralnego Biura Śledczego na polecenie prokuratury. Obu zarzuca się działanie na szkodę Polskiej Telefonii Cyfrowej. Wiadomo, że chodzi m.in. o faktury wystawiane przez fikcyjne podmioty gospodarcze. Te dokumenty były następnie dostarczane do rzeczywiście funkcjonujących firm, dzięki czemu mogły one zawyżyć koszty, zaniżając należny podatek VAT.
T. i H. stracili posady, a na ich miejsce przyszli Wilkens i Łukasiewicz. To ich PTC chce teraz wpisać do Rejestru.- Wysłaliśmy już odpowiedni wniosek - potwierdza Andrzej Pomarański z PTC.
Czy wpis do KRS członków zarządu jest niezbędny?
- Osoba prawidłowo powołana do składu zarządu jest jego członkiem niezależnie od wpisu do - przekonuje Daniel Majchrzak, radca prawny z kancelarii Majchrzak Brandt i Wspólnicy. Ale dodaje: - Oczywiście taki członek zarządu może napotykać problemy w wykonywaniu swych uprawnień, w przypadku gdy inne podmioty lub przepisy prawa wymagają przedstawienia odpisu z KRS.
Członek zarządu niewpisany do KRS może natomiast zdaniem prawników podpisywać przelewy płac czy deklaracje podatkowe.
Jak pisaliśmy wczoraj, Carcom - mniejszościowy udziałowiec PTC, związany z francuskim koncernem Vivendi - złożył wniosek do sądu o powołanie w Erze kuratora, ponieważ jest przekonany, że nowo powołanych członków zarządu do KRS wpisać się nie da. A to dlatego, że zdaniem Carcomu nowych członków zarządu powołała rada nadzorcza, której skład "odbiega od ujawnionego obecnie w Rejestrze Przedsiębiorców". W tej sytuacji "ewentualna rejestracja zmian w składzie zarządu ( ) byłaby bezpodstawna, albowiem ( ) przedstawiciele niektórych tylko wspólników spółki nie są władni do dokonania zmian w zarządzie" - czytamy we wniosku Carcomu.
Wniosek mniejszościowego udziałowca to pokłosie wojny o PTC, jaka toczy się od końca lat 90. O to, kto jest prawowitym właścicielem udziałów, walczą od tego czasu Deutsche Telekom i Vivendi.