Jak powiedział Rostowski, ryzyko, że gospodarki krajów Europy Wschodniej zostaną zarażone greckim kryzysem jest mało prawdopodobne, ponieważ dowiodły one swojej odporności. - Średnia relacja długu krajów naszego regionu do ich
PKB wynosi 40 procent, czyli o połowę mniej niż członków
strefy euro - powiedział Rostowski.
Zdaniem szefa resortu finansów mimo ostatnich turbulencji w
strefie euro, państwa tego regionu będą zainteresowane przyjęciem wspólnej europejskiej waluty. - Zakładając, że zmiany będą wprowadzane skutecznie, nie ma powodu, żeby kraje Europy Wschodniej nie chciały wstąpić do strefy euro, tak jak poprzednio - powiedział.
Dodał jednak, że nie ma szans, aby
Polska przyjęła euro w ciągu najbliższych dwóch lat. Ostatnim poważnym terminem przyjęcia euro przez Polski rząd był 2015 rok. Pod koniec marca wiceminister finansów Ludwik Kotecki powiedział, że przyjęcie euro w tym roku jest realne, ale nie jest to oficjalny cel rządu.
