Instytucjom przypadło w sumie 18 686 817 akcji. Jak poinformował w piątek minister skarbu Aleksander Grad, apetyt był ponad cztery razy większy. Dziś podano oficjalnie, że nadsubskrypcja aż dziewięciokrotnie przewyższała pulę przewidzianą dla instytucji.
- Zapisali się inwestorzy ze wszystkich kontynentów, w tym wielkie amerykańskie fundusze, na których zależało ministerstwu - usłyszeliśmy w jednym z naszych źródeł. Wśród inwestorów 41 proc. stanowią podmioty zagraniczne, a 59 proc. - polskie. Resort podał w sobotę, że zapisały się światowe fundusze emerytalne, państwowe i uniwersyteckie.
- Wynik ten oznacza ogromne zainteresowanie inwestorów spółką i przełom dla polskiego rynku kapitałowego oraz pokazuje potencjał Warszawy jako centrum finansowego Europy Środkowo-Wschodniej - zakomunikował minister skarbu Aleksander Grad.
Krótko przed północą w nocy z czwartku na piątek podano szczegóły zapisów na akcje PZU w transzach inwestorów indywidualnych, osób związanych z PZU, oraz instytucji.
Około 250 tys. drobnych inwestorów zapisało się łącznie na 7 058 582 akcje. Wszyscy dostaną tyle akcji, ile zamówili - maksymalnie po 30 na głowę. Nie będzie żadnej redukcji. Mogło zapisać się jeszcze więcej, bo całą pula dla drobnych liczyła 7,746 mln sztuk. Papiery nieobjęte przez Kowalskich zgodnie z prospektem zostaną przesunięte do transzy instytucji.
Dość słabo spisali się agenci, akwizytorzy i pracownicy PZU, którzy nie otrzymali przed dekadą darmowych akcji pracowniczych. Była dla nich zarezerwowana pula blisko 1,414 mln akcji. Mogli kupować do 50 akcji na głowę, ale pod warunkiem, że nie pozbędą się ich przez trzy lata od debiutu PZU na
warszawskiej giełdzie. Ten warunek okazał się nie do zaakceptowania przez wielu, bo zamówiono zaledwie 73 938 akcji objętych trzyletnim zakazem zbywania. Prezes PZU Andrzej Klesyk tłumaczył, że osoby związane z PZU chętniej zapisywały się na akcje dla zwykłych inwestorów, czyli maksymalnie po 30 papierów na głowę. Te akcje można sprzedać na debiucie, który przewidziano ok. 14 maja.
- Wyniki zapisów inwestorów indywidualnych świadczą o pełnym sukcesie idei akcjonariatu obywatelskiego i nowych rozwiązań dla tej grupy inwestorów. Naszym celem było ćwierć miliona zapisów, założenie tysięcy nowych rachunków, brak kolejek, lewarów i redukcji, i to osiągnęliśmy - podał w sobotnim komunikacie minister skarbu Aleksander Grad.
Wszyscy nowi akcjonariusze PZU, czyli osoby indywidualne, uprawnieni pracownicy, agenci i akwizytorzy PZU, oraz instytucje finansowe, zapłacą za akcję tyle samo - po 312,50 zł. Do ostatniej chwili nie było pewne, czy cena dla instytucji nie będzie wyższa, skoro zamówiły one aż tak dużo akcji. Prospekt emisyjny dawał możliwość ustalenia dla nich wyższej ceny.
W sumie w ofercie PZU zostanie sprzedanych 29,9 proc. akcji spółki, czyli 25 819 337 sztuk. Oznacza to, że będzie miała ona największą wartość w historii
GPW - aż blisko 8,1 mld zł.
Oferta PZU jest tez największą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej od początku transformacji gospodarczej i największa w całej Europie od końca 2007 r.