Biznes Ludzie Pieniądze

Steve Jobs tłumaczy dlaczego nie wspiera Flasha

mib
30.04.2010 , aktualizacja: 30.04.2010 16:43
A A A Drukuj
Steve Jobs opublikował na stronie swojej firmy list otwarty, w którym tłumaczy, dlaczego produkty Apple, takie jak iPhone czy iPad, nie wspierają technologii Flash. Na 6 argumentów, wypunktowanych przez Jobsa odpowiada w Wall Street Journal szef firmy Adobe, która zajmuje się rozwojem Flasha.
Na samym wstępie listu Jobs pisze o długiej współpracy własnej firmy z Adobe. Przypomina m.in. o tym, że to Apple był pierwszym dużym klientem Adobe'a (w 1985 r. firma Jobsa wykorzystała opracowany przez Adobe język PostScript do obsługi swoich laserowych drukarek), a także o tym, że przez jakiś czas firma z Coupertino miała 20 proc akcji amerykańskiego producenta oprogramowania. Następnie Jobs przeszedł do ataku.

W pierwszym punkcie szef Apple krytykuje Adobe za "zamkniętość". Jobs ma tu na myśli fakt, że prawa do tej technologii w 100 proc. należą do Adobe. - To, że Flash jest tak bardzo powszechny nie oznacza, że jest on otwarty, bo kontroluje go tylko jedna firma. Według prawie każdej definicji Flash jest zamknięty - pisze Jobs.

Shantanu Narayen zaprzecza tym oskarżeniom i zauważa, że Flash ma całkowicie otwartą specyfikację.

Po drugie - według Jobsa - nawet jeśli 75 proc. filmów dostępnych w sieci działa na bazie technologii firmy Adobe, to filmy te można obejrzeć także w innych formatach, takich jak H.264.

Jobs przyznaje, że większy problem jest z grami (np. większość aplikacji na Facebooku robionych jest we Flashu), ale tysiące innych aplikacji użytkownicy iPhone'ów mogą też kupić w AppStore - sklepie z oprogramowaniem dla produktów Apple.

Narayen nazywa ten argument "zasłoną dymną", bo w AppStore jest już ponad 100 programów, które są stworzone na bazie technologii firmy Adobe.

- Flash po prostu nie przynosi Apple korzyści, stąd taka reakcja Jobsa - mówi Narayen.

W trzecim punkcie Steve Jobs przypomina, raport firmy Semantec z 2009 r. Wynika z niego, że produkt Adobe jest jednym z najgorzej zabezpieczonych celów hakerskich. Dodaje, że Flash jest główną przyczyną awarii systemu Mac OS.

- Jeśli Adobe zawiesza Apple, to znaczy, że trzeba coś zrobić z systemem operacyjnym Apple - odpowiada Narayen.

Jobs twierdzi też, że Flash skraca życie baterii. Narayen odpowiada, że to fałszywy zarzut.

Piąty argument - to nie jest technologia dla urządzeń z dotykowym ekranem. - Flash był stworzony w epoce PC-tów, dla komputerów osobistych i myszek - pisze Jobs. Dlatego, według niego, właściciele wielu stron internetowych musiałoby przebudować swoje witryny tak, żeby obsługiwać je bez myszki. Narayen twierdzi jednak, że jego firma "jest zaangażowana we wsparcie urządzeń dotykowych". - Apple próbuje po prostu stworzyć dwa nurty rozwoju: jeden dla siebie, drugi dla wszystkich innych.

Ostatni, najważniejszy zdaniem Jobsa argument, polega na tym, że Apple nie chce być uzależniony od Adobe i chce uchronić od tego programistów, którzy nie mieliby żadnego wpływu na rozwój tej technologii. - To jest stanowisko Apple - mówi Narayen. - Ogromna popularność iPhone'ów sprawiła, że programiści są zmuszeni do tego, żeby swoje aplikacje tworzyć bez użycia Flasha, nawet gdyby tego chcieli - dodaje.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów