Skonsolidowane przychody spółki Sfinks Polska wyniosły na koniec ubiegłego roku 173,5 mln zł, czyli o 23,3 proc. mniej niż w 2008r. Na poziomie operacyjnym spółka poprawiła wynik o 31,6 proc., ale zanotowała 40,1 mln zł straty operacyjnej, strata netto wyniosła natomiast 65,8 mln zł- podała spółka w komunikacie.
Spółka tłumaczy tak słaby wynik finansowy trudnościami, jakie przechodziła na przełomie 2008 i 2009 roku. Przypomnijmy, że zarząd spółki złożył wniosek o upadłość a to spowodowało automatyczne wypowiedzeniem najmu lokali. W rezultacie sieć pomniejszyła się o 17 restauracji.
-Zamknęliśmy najtrudniejszy rok w historii Sfinksa- komentuje Mariola Krawiec-Rzeszotek, prezes zarządu Sfinks Polska Ale spółka ma ambitne plany, o których pisaliśmy już na kilka tygodni temu. Chce m.in. osiągnąć przychody na poziomie 450 ml zł w 2014r. i zarządzać siecią 250 lokali.
-W tym roku wdrażane będą nowe usługi w ramach już istniejących restauracji, a także pojawią się pierwsze restauracje typu express działające w segmencie fast casual dinig. Nasza nowa strategia zakłada, że Sfinks będzie multibrandową międzynarodową firmą gastronomiczną, dlatego równolegle przygotowujemy się do rozwoju w Polsce i na rynkach zagranicznych- dodaje prezes spółki.
Obcnie Sfinks Polska to 111 restauracji, w tym 96 pod szyldem Sphinx, 9 Chłopskie Jadło i 6 lokali Wook.