W poniedziałek właściciele serwisu Craigslist.org dostali wezwanie na przesłuchanie od prokuratora generalnego stanu Connecticut. Chodzi o śledztwo dotyczące prostytucji, w które zaangażowane jest FBI i władze aż 39 stanów.
Co wspólnego z prostytucją ma Craigslist, serwis z ogłoszeniami drobnymi m.in. o sprzedaży
nieruchomości czy poszukiwaniu kandydata do
pracy? Według władz stał się głównym punktem, gdzie na sprzedaż wystawia się prostytutki, nawet nieletnie.
O problemach Craigslist z płatnym seksem czytaj na blogu Tomasza Grynkiewicza Przykładów daleko szukać nie trzeba: dwa tygodnie temu agenci FBI zatrzymali 14 osób z mafii Gambino. Wśród zarzutów: oferowanie usług seksualnych dziewcząt w wieku od 15 do 19 lat. Ogłoszenia pojawiały się na Craigslist.org.
Serwis ma ok. 50 mln użytkowników w
USA, miesięcznie notuje 20 mld odsłon.
- W serwisie widnieją tysiące takich ogłoszeń, mimo że właściciele zapewniają, że je usuną - pisze w oświadczeniu Richard Blumenthal, prokurator stanu Connecticut. Chce od właścicieli Craigslist wyciągnąć dokumenty, które pokazywałyby, w jaki sposób serwis monitoruje ogłoszenia erotyczne. Chce też, by spółka ujawniła, ile zarabia na ofertach płatnego seksu.
Choć większość ogłoszeń w serwisie jest bezpłatna, Craigslist zarabia na ogłoszeniach o pracę, wynajmie apartamentów w Nowym Jorku oraz właśnie "ogłoszeniach dla dorosłych".
Takich "erotycznych" ogłoszeń, kierowanych tylko do mieszkańców
Chicago, prokuratura w Illinois naliczyła od końca 2008 r. ponad 200 tys. Według szacunków firmy Advanced Interactive Media Group w ub.r. Craigslist zarobił na nich ponad 36 mln dol. W sumie zeszłoroczne przychody spółki szacuje na 122 mln dol.
Craigslist odpiera oskarżenia. Na oficjalnym
blogu szef spółki Jim Buckmaster pisze, że prokurator "ponownie robi sobie reklamę kosztem prawdy i swoich wyborców". Dodaje, że Craigslist zrobił w sprawie prostytucji o wiele więcej, niż wynika to z prawa i więcej niż robi branża ogłoszeniowa. Uważa też, że stał się kozłem ofiarnym, bo ignoruje się ogłoszenia erotyczne pojawiające się w największych gazetach.
Naciski na serwis zaczęły się w 2008 r., gdy masażystka, która oferowała swoje usługi na Craigslist, została prawdopodobnie zamordowana przez klienta. Oliwy do ognia dolał sam Craigslist - wcześniej przychody z ogłoszeń erotycznych przeznaczał na cele charytatywne. W ub.r. zmienił jednak kategorię z "erotyczne" na "dla dorosłych", jednocześnie zapowiadając, że nie będzie się spowiadał, gdzie trafiają pieniądze uzyskane z tych ogłoszeń.
