Polski koncern nie podał szczegółów pozwu w sprawie ciągnącej się już kilka lat. Formalnie o zapłatę odszkodowania Orlen zwrócił się w grudniu 2008 r., a Yukos odrzucił te roszczenia. Wczoraj Orlen ogłosił, że może zwiększyć kwotę roszczeń lub wystąpić z nowymi roszczeniami wobec Yukos.
Cztery lata temu za 1,49 mld dol. Orlen kupił kontrolny pakiet 54 proc. akcji litewskiej rafinerii w Możejkach od Yukos International - holenderskiej spółki upadłego rosyjskiego koncernu Jukos. Już wtedy ustalono, że z tej zapłaty 250 mln dol. zostanie odłożone na specjalne, zastrzeżone konto w banku Fortis na poczet ewentualnych przyszłych roszczeń Orlenu. Zawierając umowę, Yukos złożył specjalne oświadczenie, że litewska rafineria jest w dobrym stanie technicznym i jej stan nie pogorszy się do czasu przejęcia przez Orlen. Ale zanim do tego doszło, w Rosji najpierw pękła rura dostarczająca ropę na Litwę i dotąd jej nie zreperowano, więc ropę do Możejek dostarczają tankowce. A dosłownie kilka dni przed przejęciem litewskiej rafinerii przez Orlen pożar zniszczył część instalacji Możejek, na ponad rok zmuszając zakład do pracy na pół gwizdka.