Złe wiadomości dla osób spłacających walutowe kredyty hipoteczne. Kurs złotego we wtorek boleśnie spadał, by pod koniec dnia przekroczyć psychologiczną granicę 4 zł w przypadku kursu wymiany wobec euro. W przypadku dolara okrągła bariera - 3 zł za jednego "zielonego" - padła już kilka godzin wcześniej, a pod koniec dnia za amerykańską walutę inwestorzy płacili już 3,07 zł!
Czytaj także:
Wielki spadek WIG20 To oznacza, że jednego dnia
złoty stracił w stosunku do najważniejszych walut 10-11 gr.! Tak mocny spadek zdarza się niezwykle rzadko. Wszystko przez falę niepewności, czy kolejne po Grecji kraje Europy Zachodniej - m.in.
Hiszpania i
Portugalia - nie staną na krawędzi niewypłacalności. Globalni inwestorzy wycofują się z rynków wschodzących i zamieniają aktywa na "twardą walutę", za jaką dziś znów uchodzi dolar.
Cieszą się osoby mające w bankach albo w skarpecie dolary i euro, ale w gorszych nastrojach są osoby spłacające w obcej walucie kredyty hipoteczne. Spadek wartości złotego nie ominął niestety najpopularniejszej waluty kredytowej - franka szwajcarskiego. Jego cena we wtorek wystrzeliła w górę, niczym z katapulty. Za jednego franka na rynku międzybankowym inwestorzy płacili we wtorek wieczorem już 2,8 zł. W ciągu zaledwie kilku godzin cena szwajcarskiej waluty podskoczyła o 7 gr.!
A przecież trzeba pamiętać, że wszystkie wymienione kursy pochodzą z rynku międzybankowego. Te zawarte w bankowych tabelach spłat kredytów są jeszcze o kilka groszy mniej korzystne dla klientów, niż te międzybankowe. Również w kantorach ceny euro i dolara przekroczyły już magiczne bariery 4 zł i 3 zł.
Czytaj o boomie na kredyty w euro:
Wyścig na LTV. Rzeczywiście pożyczą więcej, niż cena nieruchomości, czy tylko ściemniają? 