-
Kanada pozostaje dla nas obszarem głębokiego zainteresowania - powiedział w środę prezes spółki Herbert Wirth. Jak dodał, KGHM planuje do końca tego roku zakup złoża miedzi w Kanadzie. - Jest to możliwe, ale mało realne - stwierdził Wirth.
We wtorek spółka podała, że podpisała umowę inwestycyjną z kanadyjską firmą Abacus zajmującą się poszukiwaniem złóż miedzi w sprawie realizacji wspólnego projektu górniczego w Kanadzie. Wcześniej KGHM informował, że ma zapewnić finansowanie projektu w kwocie 535 mln dol. - teraz poinformował, że udziałowcy joint venture będą ponosić koszty proporcjonalnie, czyli 80 proc. KGHM, a 20 proc. Abacus. Podpisana z kanadyjską firmą umowa zakłada, że w pierwszej kolejności KGHM kupi 51 proc. udziałów w tworzonej wspólnie spółce joint venture za 37 mln dol. Miedziowy koncern ma też opcję zakupu dalszych 29 proc. udziałów za maksymalnie 35 mln dol. Skorzystanie z tej opcji będzie możliwe po opublikowaniu Bankowego Studium Wykonalności. KGHM spodziewa się, że nastąpi to do grudnia 2011 roku.
Produkcja w Kanadzie ma ruszyć w 2013 roku, a jej planowana wielkość to 50 tys. ton miedzi i ponad 3 tony złota rocznie. Prócz miedzi wydobywać ma
złoto. 25 proc. przychodów spółki joint venture ma pochodzić ze sprzedaży złota.
Ogółem KGHM na inwestycje kapitałowe do 2014 roku zamierza wydać 6 mld zł. Zdaniem prezesa Wirtha poszukiwania nowych złóż to konieczność. - Jeśli obecnie KGHM nie zacznie inwestować w nowe złoża, za kilkanaście lat nasza pozycja ulegnie marginalizacji - stwierdził.
KGHM jest drugim producentem miedzi w Europie.
