- Wiemy, że w przyszłym roku musimy zmniejszyć nasz deficyt do poziomu 6 proc.
PKB z poziomu 8,5 proc. w tym roku. Będzie to możliwe dzięki wyższemu niż prognozowany
wzrostowi gospodarczemu i większym wpływom z podatków - powiedział w środę premier Łotwy Valdas Dombrovskis.
Premier skomentował w ten sposób prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej, według której wzrost PKB Łotwy będzie lepszy od wcześniejszych przewidywań. Według KE gospodarka Łotwy skurczy się w tym roku o 3,5 proc., a nie - jak wcześniej szacowano - o 4 proc. W 2011 roku
Łotwa będzie notować
wzrost gospodarczy na poziomie 3,3 proc., a nie 2 proc.
W grudniu 2008 roku borykająca się z kryzysem, ogromnym deficytem i zadłużeniem Łotwa otrzymała pożyczkę w wysokości 7,5 mld euro od
MFW i UE. W zamian bałtycka republika zobowiązała się, że z roku na rok będzie coraz bardziej zmniejszała swój deficyt wydatków publicznych aż do 2012 roku, kiedy ma on spaść poniżej 3 proc., co jest dopuszczalnym przez UE limitem dla krajów chcących przyjąć wspólną europejską walutę.
W ubiegłym roku gospodarka Łotwy skurczyła się aż o 18 proc. - był to największy spadek PKB wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej.
