Słowacja, najmłodszy i jeden z najmniejszych członków strefy euro, ma kłopot z przekonaniem swoich obywateli do przeznaczenia 800 mln euro na pomoc Grecji pisze Jan Cieński w .
Niechęć do pomocy finansowej dla Grecji żywią wszystkie ugrupowania polityczne, od koalicji rządzącej po centroprawicową opozycję. Na słowackiej scenie politycznej rzadko panuje taka zgoda.
Kłopoty bałkańskiego sąsiada nie wzbudzają specjalnego współczucia w kraju, którego gospodarka skurczyła się o 4,7 proc. w 2009 r. Główną przyczyną słowackiej recesji była głęboka recesja w Niemczech, dokąd trafia większość słowackiego eksportu branży motoryzacyjnej. Deficyt budżetowy podskoczył do 6,8 proc. PKB.
W przeciwieństwie do Grecji, która posłużyła się kłamstwem, by wejść do strefy euro, a następnie fałszowała statystyki, Słowacja spełniła przed wejściem do euro w 2009 r. wszystkie kryteria Maastricht.