Biznes Ludzie Pieniądze

Grecja jest zbyt mała, żeby zaszkodzić Polsce

Stanisław Gomułka
06.05.2010 , aktualizacja: 06.05.2010 13:30
A A A Drukuj
Wiceprezes NBP powiedział, że zawirowania greckiej gospodarki mogą opóźnić wejście Polski do strefy euro. Jeśli jednak te zawirowania ograniczą się do samej Grecji, nie powinno mieć to wpływu na wychodzenie Unii z recesji
prof. Stanisław Gomułka
prof. Stanisław Gomułka
Grecja jest po prostu zbyt mała. Ale gdyby te problemy rozlały się na Europę i dotknęły np. Hiszpanię, to być może doszłoby do spowolnienia wzrostu gospodarczego i to mogłoby utrudnić postęp Polski w obniżaniu deficytu budżetowego. To z kolei mogłoby opóźnić nasze wejście do strefy walutowej. Trudno byłoby nam bowiem spełnić do 2013 r. kryteria traktatu z Maastricht.

Osłabienie euro też nie powinno mieć wpływu na termin naszego wejścia do strefy. Przypomnijmy, że 1 stycznia 1999 r. europejska waluta startowała z kursem 1,17 dol. Potem było kilkuletnie silne osłabienie euro. Kurs wahał się między 0,8 a 1 dol. za euro. Obecny poziom zaś jest stosunkowo wysoki. Dalsze osłabienie euro jest więc możliwe i raczej będzie sprzyjać wychodzeniu UE z recesji. Trzeba jednak pamiętać, że zmiany kursu są zwykle powolne.

Poza tym teraz nie mamy w strefie euro do czynienia z kryzysem. O jej stabilności decydują inne kraje niż Grecja czy Hiszpania. Myślę tu przede wszystkim o Niemczech, które są jedną z najbardziej godnych zaufania gospodarek na świecie. Mamy tu też kraje skandynawskie, takie jak Szwecja, gdzie w ostatnich 12 latach dług publiczny w stosunku do PKB obniżył się o 20 pkt proc. W ostatnim roku była tam nawet nadwyżka budżetowa. Szwecja to prymus w polityce fiskalnej. Dobrze by było, gdyby Polska była postrzegana jako członek tej grupy krajów.

Stanisław Gomułka, ekspert ds. finansów w Business Centre Club

Notował mib

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy