Wstępne dane urzędu statystycznego oznaczają, że niedawny bałtycki tygrys wyszedł z recesji. To jednocześnie pierwszy kwartalny wzrost
PKB od ostatniego kwartału 2007 r. - już trzy miesiące później
Łotwa wpadła w recesję. Nie jest to jeszcze powód do radości - w porównaniu z I kwartałem ubiegłego roku PKB Łotwy skurczył się o 6 proc., jednak analitycy wskazują na to, że łotewska gospodarka najgorsze ma już za sobą.
- To rzeczywisty koniec recesji - komentuje ekonomista DnB Nord Peter Strautins, który wskazuje jednocześnie na to, że finalne dane za I kwartał, które będą opublikowane w czerwcu, mogą okazać się jeszcze lepsze. Z kolei
analityk rynku z Parex Asset Management Zigurds Vaikulis wskazuje na to, że choć wzrost łotewskiej gospodarki to miła niespodzianka, jest to jednak w dużej mierze skutek wystąpienia efektu bazy - w analogicznym okresie rok temu PKB Łotwy kurczyło się w tempie kilku procent co kwartał. Wskazuje też na to, że PKB Łotwy w tym roku czeka dalszy spadek, choć nie będzie on tak drastyczny jak w 2009 roku - gospodarka Łotwy skurczy się w skali roku prawdopodobnie o 2,5-3 proc.
W ubiegłym roku PKB Łotwy skurczył się o 18 proc. - był to największy spadek spośród wszystkich krajów członkowskich UE.