W porównaniu z poprzednim kwartałem przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 2,2 proc.
- Wzrost wynagrodzeń przekroczył oczekiwania oparte o ankietę NBP wśród przedsiębiorców, w której przedstawiali one swoje plany podwyżkowe. Zakładały one, że
wynagrodzenia mogą wzrosnąć w tym okresie o mniej niż 4 proc. - komentuje dane GUS Grzegorz Ogonek, ekonomista
ING Banku Śląskiego. I dodaje, że ten wynik znajduje swoje przełożenie w ogólnej kondycji gospodarki i sytuacji na
rynku pracy.
- Najwyraźniej
rynek pracy odżywa głównie przez wzrosty płac. Według naszej diagnozy kryzys przeszliśmy dość spokojnie,
bezrobocie nie zwiększyło się diametralnie, dlatego obecnie podwyżki płac świadczą o dostosowaniu się firm do sytuacji. Nie maję one jednak silnej potrzeby wzrostu zatrudnienia - dodaje Ogonek. Jego zdaniem, wynagrodzenia w przyszłym kwartale powinny rosnąć w podobnym tempie. Według niego spadek inflacji może się przełożyć na wyższy realny wzrost wynagrodzenia.