Na razie nie są znane bliższe szczegóły planu restrukturyzacji, wiadomo jednak, że dotyczą wszystkich obszarów działalności spółki - W tym ograniczają budżety wszystkich jednostek organizacyjnych, optymalizują koszty produkcji telewizyjnej, upraszczają strukturę wewnętrzną TVP, zwiększają szanse przychodowe spółki - głosi środowy komunikat TVP.
Jak pisała "
Gazeta Wyborcza,
telewizja publiczna zapowiedziała pod koniec ubiegłego tygodnia kolejne zwolnienia grupowe. Żeby zachować płynność finansową, może zwolnić od 600 do tysiąca osób
Według branżowego miesięcznika "Press", który poinformował o planach telewizji w piątek w serwisie elektronicznym,
pracę może stracić od 800 do tysiąca osób. Jednak - jak udało nam się ustalić - w dokumencie pt. "Obszary restrukturyzacji TVP", który spółka przekazała pod koniec kwietnia do Ministerstwa Skarbu Państwa, mowa jest o przeszło 600 etatach. To kolejna fala zwolnień w TVP, która obecnie zatrudnia 4,2 tys. osób. W ramach poprzedniej przeprowadzonej przez zarząd Piotra Farfała firma miała pożegnać się z ponad 400 osobami, ale wypowiedzenia dostali nie wszyscy. Według naszych informacji dotychczasowe cięcia w TVP pozwoliły realnie zaoszczędzić kilkadziesiąt milionów złotych, podczas gdy w marcu Romuald Orzeł, prezes TVP zapowiedział, że budżet firmy uda się zbilansować przy oszczędnościach na poziomie 200 mln zł. Zwolnienia to najszybszy sposób zmniejszenia kosztów, ale niejedyny trudny krok, jakie musi zrobić telewizja, żeby utrzymać się na powierzchni.