- Zima była taka, o jaką modlą się gazownicy - powiedział wczoraj na konferencji prezes PGNiG Michał Szubski. Miał powody do zadowolenia, bo w I kwartale br. koncern miał 988 mln zł zysku netto, a rok wcześniej - 399 mln zł straty.
Jeszcze kilka miesięcy temu szef PGNiG straszył ciężką zimą. Jesienią zeszłego roku Szubski groził kryzysem, jeśli nie zostanie szybko zawarty nowy kontrakt z Gazpromem. Na początku roku gazowym kryzysem straszyła część gazet w Polsce, a w ślad za nimi - gazety w Rosji. Jednak nowego kontraktu z Gazpromem dotąd nie ma, a dotychczasowa umowa i tak zapewniła nam dość surowca. - Dostawaliśmy tyle gazu, ile zamówiliśmy - przyznał wczoraj Szubski.
- To był jeden z najlepszych kwartałów od wejścia PGNiG na giełdę jesienią 2005 r. - potwierdził wiceprezes ds. finansowych Sławomir Hinc. Spółka zarobiła, bo sprzedała 8 proc. gazu więcej niż przed rokiem, a przede wszystkim ceny surowca z
importu liczone w złotych były aż 46 proc. niższe niż przed rokiem.
Większe dochody pozwoliły koncernowi prawie o połowę ściąć zadłużenie: z 2 mld zł na koniec 2009 r. do 1,18 mld na koniec marca. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby w terminie rachunki za gaz płaciły państwowe firmy chemiczne. Konto PGNiG od zeszłego roku obciążą ponad 130 mln zł przeterminowanych należności od Zakładów Chemicznych Police, a w pierwszym kwartale doszło do tego 56 mln zł zaległości Zakładów Azotowych Kędzierzyn-Koźle. - Z Kędzierzynem podpisaliśmy ugodę i od kwietnia ich należności maleją - powiedział Hinc. Konto PGNiG obciążyło też 60 mln zł karnych opłat za większe dostawy gazu, niż uzgodniono w umowach na transport surowca.
PGNiG negocjuje z Urzędem Regulacji Energetyki podwyżkę rachunków za gaz, która dla gospodarstw domowych miała wynieść ok. 20 proc. URE się na to nie zgadzało i negocjacje ciągną się trzeci miesiąc. - Mamy nadzieję, że do poniedziałku przekonamy URE i wtedy nowe taryfy wejdą w życie od czerwca - mówił Hinc. Jednak apetyty gazowników wciąż budzą wątpliwości Urzędu. - Prawdopodobieństwo zatwierdzenia taryf w tym tygodniu jest znikome - informowała "Gazetę" przedwczoraj rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.
Inwestorzy zignorowali rekordowe zyski PGNiG. Kurs akcji koncernu spadł wczoraj o 1,2 proc. i zamknięcie giełdy kosztowały 3,4 zł za sztukę.