Polskie firmy wydały na reklamę w mediach w I kwartale łącznie 1,567 mld zł wobec 1,564 mld zł w analogicznym okresie zeszłego roku. - To nie jest spadek, mamy do czynienia ze stagnacją. Po pierwszym kwartale widać, że z każdym miesiącem dynamika rośnie, licząc miesiąc do miesiąca, ale są to bardzo małe wzrosty, po kilka procent. Raczej chodzi o zahamowanie spadków - mówi Lidia Kacprzycka, dyrektor zarządzający Starlinka obsługującego takie firmy, jak PZU, Pliva czy Agora (wydawca "Gazety Wyborczej"). Jej zdaniem zbliżające się wybory prezydenckie oraz mistrzostwa świata w piłce nożnej mogą przynieść jedynie nieznaczną poprawę.
Z danych wynika, że reklamodawcy decydowali się na przesunięcie swoich budżetów do internetu i mediów elektronicznych, które zamknęły pierwsze trzy miesiące roku wzrostem. Największy wzrost - o ponad 18 proc. - zanotował internet, w którym chętnie reklamowały się instytucje finansowe, firmy motoryzacyjne, telekomunikacyjne oraz sieci handlowe. Praktycznie żadna z tych branż nie zmniejszyła wydatków na to medium. Co ciekawe, na reklamę graficzną w sieci przypadło 12 proc. wzrostu, podczas gdy pozostałe 6 proc. firmy wydały na reklamę w wyszukiwarkach oraz serwisach afiliacyjnych prowadzących działania zorientowane na efekt sprzedażowy, np. serwisów społecznościowych albo witryn konkursów i loterii, które skłaniają klientów do wypełnienia formularza.
Umiarkowanie, bo o niecałe 2 proc. wzrosły wydatki na telewizję, gdzie chętnie reklamowali się producenci żywności oraz leków, podczas gdy pozostałe branże przeznaczyły na nią mniej pieniędzy niż przed rokiem. - Widać, że popyt na czas antenowy rośnie, a stacje coraz mniej chętnie obniżają ceny. Najszybciej drożeją kanały tematyczne. W kwietniu i maju były już w nich problemy z realizacją kampanii - mówi szefowa Starlinka. W TVP ceny reklam w majowym cenniku zdrożały średnio o 12,6 proc., a w TVN - o 19 proc. Podwyżkę cen na maj ogłosił również Polsat.
O 2 proc. więcej niż przed rokiem zarobiły
stacje radiowe, a właściciele kin - o 5,5 proc. więcej.
Najgłębszy spadek zanotowała reklama zewnętrzna, na którą w I kwartale firmy przeznaczyły aż o 19,2 proc. mniej pieniędzy niż przed rokiem. Tak trudna sytuacja jest przede wszystkim skutkiem przesunięć budżetów firm motoryzacyjnych z ulicznych tablic do internetu. Producenci aut zmniejszyli wydatki na ten rodzaj reklamy o 7,5 mln zł, podczas gdy ich budżety internetowe wzrosły łącznie o 6,3 mln zł. Podobnie zachowywały się banki i sieci handlowe, które przesunęły do internetu część pieniędzy również z dzienników i magazynów. Wydatki na reklamę w tych kategoriach spadły odpowiednio o 7,8 i 7,1 proc.