HTC oskarża
Apple o naruszenie pięciu patentów związanych m.in. z technologią zarządzania pracy baterią, którą Apple rzekomo miał wykorzystać w swoich urządzeniach. Tajwański producent twierdzi też, że Apple ukradł jego pomysł w iPadzie - chodzi o sposób przechowywania danych w tzw. trybie uśpienia. I chce, by ITC zabroniła importu, marketingu oraz sprzedaży wszystkich urządzeń Apple z opatentowanymi technologiami HTC (chodzi o odtwarzacze iPod,
iPhone'a oraz najnowszy gadżet -
tablet iPad).
- Podejmujemy działania przeciw Apple, by bronić naszej własności intelektualnej, naszych branżowych partnerów, a przede wszystkim użytkowników korzystających z telefonów HTC - napisał w oświadczeniu Jason Mackenzie, wiceszef amerykańskiego oddziału HTC.
Ruch HTC nie jest zaskoczeniem - to w zasadzie kontratak. W marcu to Apple pozwała HTC o naruszanie aż 20 patentów. Koncern Steve'a Jobsa złożył podobny wniosek do ITC o zakaz sprzedaży telefonów HTC, jak również pozew w sądzie federalnym w stanie Delaware.
Według danych firmy badawczej IDC Apple zajmuje trzecią pozycję na rynku smartfonów - po Nokii i Research In Motion (producent BlackBerry). Koncern Steve'a Jobsa ma 16 proc. udziałów w tym rynku, HTC - ok. 5 proc., co daje tajwańskiej spółce czwartą pozycję.
Pozew HTC to kolejna wymiana ciosów na rynku smartfonów. Pod koniec ub.r.
Nokia dwukrotnie oskarżyła Apple'a o bezprawne wykorzystywanie jej patentów w niemal wszystkich produktach, w tym iPhone'ach. I złożyła wniosek do ITC, by zablokowała sprzedaż produktów Apple'a w
USA. Apple odpłacił Nokii podobnym oskarżeniem. Przeciwko producentowi BlackBerry pozew patentowy złożyła Motorola. A Eastman Kodak, znany producent aparatów fotograficznych, podobne oskarżenie wystosował pod adresem Apple'a i BlackBerry.