Biznes Ludzie Pieniądze

Górnicze megaodprawy. Holding chce płacić nawet 99 tys. zł

Tomasz Głogowski
13.05.2010 , aktualizacja: 14.05.2010 11:14
A A A Drukuj
Od 50 do 99 tys. zł dostaną pracownicy administracji Katowickiego Holdingu Węglowego, którzy zdecydują się na dobrowolne odejście z pracy


W ciągu najbliższych lat holding zamierza stworzyć na Śląsku pierwszą megakopalnię, która ma skupiać prawie wszystkie zakłady wchodzące w skład KHW. Do Murcek i Staszica dołączone zostaną kopalnie Mysłowice i Wesoła, a później Wujek. Poza megakopalnią znajdzie się tylko Wieczorek, który niebawem zakończy wydobycie. Powstanie prawdziwy gigant, który ma błyskawicznie reagować na zmieniającą się koniunkturę na rynku węgla, ale stworzenie jednej kopalni będzie wiązało się też z redukcją zatrudniania. Zamiast obecnych 20 tys. pracowników w spółce ma pracować 16 tys. osób.

Zniknie część działów dublujących się na powierzchni, a handlem czy logistyką będzie mogło się zająć jedno biuro, a nie kilka oddziałów funkcjonujących dziś w każdej kopalni.

Holding, aby nie zwalniać pracowników administracji, postanowił zaproponować im program dobrowolnych odejść, który rozpocznie się w najbliższy wtorek. Każda z 259 osób, które mają już uprawnienia do tzw. świadczeń przedemerytalnych, będzie mogła dostać od 50 do 99 tys. zł odprawy. Ostateczna kwota ma być uzależniona od liczby miesięcy, które pozostały pracownikowi do pełnej emerytury. - Dziś większość osób nie korzysta ze świadczeń przedemerytalnych, bo są one stosunkowo niskie. Ale jeżeli pracownik dołoży do tego odprawę, to otrzyma mniej więcej tyle, ile wynosi średnia emerytura. To powinna być sporą zachętą do odejść - mówi Wojciech Jaros z biura prasowego KHW.

Holding zapewnia, że mniej więcej połowa z uprawnionych już zadeklarowała, że skorzysta z odpraw. Jak będzie w rzeczywistości, okaże się dopiero wtedy, gdy będzie można składać konkretne wnioski. Jeżeli program się sprawdzi, niewykluczone, że zostanie rozszerzony na kolejnych pracowników powierzchni, którzy nie mają jeszcze uprawnień do świadczeń przedemerytalnych. - Nie ma jeszcze konkretnych decyzji, bo czekamy, jak sprawdzi się pierwszy program. Nikt nie zostanie jednak zwolniony z pracy - zapewnia Wojciech Jaros.

Choć jednorazowe odprawy w hutnictwie czy energetyce nie są niczym nadzwyczajnym, to w górnictwie nie kojarzą się dobrze. W połowie lat 90. skorzystało z nich ponad 35 tys. górników, z których wielu potem nie poradziło sobie na rynku pracy.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos