- Nie zgodziliśmy się na to. Pismo z uzasadnieniem wysłaliśmy do TVP - powiedział "Gazecie" rzecznik resortu Maciej Wewiór. "Wniosek, ani jego uzupełnienie, nie zawierały żadnych danych ekonomiczo-finansowych, na podstawie których można by określić skutki finansowe podejmowanych przez spółkę działań" - poinformował resort w komunikacie.
Jak już pisaliśmy,
telewizja publiczna zabiega o kredyt obrotowy w wysokości 100 mln zł, który ma pomóc jej utrzymać płynność finansową. Potrzebuje jednak zgody skarbu państwa, gdyż
bank Pekao SA zażądał od niej zabezpieczenia na hipotece biurowca na Woronicza. Minister Aleksander Grad uzależnił swoją zgodę od otrzymania planu naprawczego. Jednak nie był zadowolony z dokumentu pt. "Plan działań restrukturyzacyjnych wybranych obszarów funkcjonowania TVP", który spółka przekazała pod koniec kwietnia.
"Ze złożonych dokumentów nie wynikało jednoznacznie, jakie działania TVP już podjęła, a jakie są planowane. Brakowało także informacji, jakie koszty poniesie spółka w wyniku redukcji zatrudnienia. Nie zostały również wskazane źródła spłaty kredytu oraz alternatywne rozwiązania w przypadku trudności z jego spłatą. Wątpliwości budziło uwzględnienie ramowych powtórek programów jako źródła znacznej części przychodów" - poinformowało Ministerstwo Skarbu Państwa w komunikacie.
Plan restrukturyzacji zarząd telewizji publicznej przedstawił radzie nadzorczej w poniedziałek wraz ze szczegółową prezentacją sytuacji finansowej firmy. A ta ostatnia jest trudna. 7 maja TVP poinformowała o kolejnej rundzie zwolnień grupowych, ale nie podała ich wysokości. Według nieoficjalnych informacji tym razem z
pracą może pożegnać się od 600 do tysiąca osób. Spółka już zawiesiła wypłatę premii pracownikom, skróciła terminy regulowania należności przez reklamodawców oraz wydłużyła terminy płatności producentom zewnętrznym. Kanał TVP Historia ma zostać zawieszony do końca tego roku, a TVP Kultura nadaje głównie powtórki. Przychody telewizji publicznej spadły w zeszłym roku o ponad 8 proc. do 1,78 mld zł, a strata netto przekroczyła 205 mln zł (wobec 100,5 mln zł zysku netto rok wcześniej).
Decyzja resortu o nieudzieleniu zgody na zabezpieczenie kredytu obrotowego siedzibą TVP stawia nadawcę publicznego w trudnej sytuacji. Bez dodatkowych 100 mln zł w gotówce spółka bowiem może stracić płynność już w drugiej połowie tego roku.
Stanisław Wojtera, rzecznik TVP nie skomentował decyzji ministra. - Jutro odpowiemy oficjalnie - dodał.