Biznes Ludzie Pieniądze

Banki zarobiły 2,3 mld zł. Sprawdź, kto najwięcej wycisnął z klientów

Maciej Samcik
17.05.2010 , aktualizacja: 18.05.2010 11:23
A A A Drukuj
Kluczowa dla całej gospodarki branża bankowa znów zaczyna zwiększać zyski. W pierwszym kwartale giełdowe banki zarobiły aż 2,3 mld zł! Ponad pół miliarda złotych więcej wyciągnęły z naszych kieszeni w formie prowizji
Banki zarobiły 2,3 mld zł
Fot. Michal Jasiulewicz / AG
Banki zarobiły 2,3 mld zł
Banki zarabiają coraz więcej
Banki zarabiają coraz więcej
Gdy miliony posiadaczy kont osobistych głowią się nad tym, dlaczego oprocentowanie ich lokat spada, a banki sprzedają kredyty wyłącznie razem z ubezpieczeniami, uwagę większości finansistów zajmuje pojedynek gigantów. Kto pokaże większy zysk: należący w połowie do państwa PKO BP, kierowany przez Zbigniewa Jagiełłę, czy "włoski" Bank Pekao, którym steruje od niedawna Alicja Kornasiewicz?

W tym roku pierwszą rundę prestiżowego wyścigu o miano najbardziej zyskownego polskiego banku wygrał PKO BP. W poniedziałek jego prezes Zbigniew Jagiełło pochwalił się, że w pierwszym kwartale tego roku zarobił na czysto 719 mln zł. Jagiełło może prężyć muskuły, bo pekaowski "żubr" kilka dni wcześniej ogłosił, że zarobił "tylko" 603 mln zł. W sumie dwaj giganci wypracowali aż 60 gr z każdej złotówki zysku całej branży bankowej.

Ale powody do zadowolenia mają też inni prezesi banków. Po okresie wyniszczającej wojny o lokaty i zwijania żagli z rynku kredytowego banki znów zaczęły zwiększać zyski. O ile w pierwszym kwartale 2009 r. zanotowały 1,46 mld zł zarobku, to bieżący rok otworzyły aż 2,26 mld zł na plusie! Jeśli tak dalej pójdzie, to na koniec roku zyski banków znów mogą przekroczyć 10 mld zł, jak w najlepszych czasach przed kryzysem.

- To duża poprawa, choć trzeba pamiętać, że w bankach wciąż widać skutki globalnego kryzysu finansowego. Zyski banków za cztery ostatnie kwartały są o prawie 20 proc. niższe od zarobku z 2008 r. - zauważa Rafał Lerski z sieci brokerów Expander. Ale nie zmienia to faktu, że wśród giełdowych banków - a to jedna z najważniejszych dla polskiej gospodarki branż - prawie wszystkie są dziś w lepszej sytuacji niż rok temu.

Na plus wyszły Fortis i Kredyt Bank, które jeszcze rok temu tonęły w stratach. Najgorsze za sobą ma nawet bank Millennium, który najciężej ze wszystkich przeżył kryzys i w całym zeszłym roku pokazał na czysto ledwie 1,2 mln zł zysku. Teraz, w pierwszym kwartale tego roku, jest już 68 mln zł nad kreską. Jedynym maruderem jest Bank BPH, który nie dość, że pogłębił straty (54 mln zł pod kreską w pierwszym kwartale), to jeszcze ogłosił, że musi znów zwalniać pracowników. Wszystko przez złe kredyty, których w tym banku jest więcej niż u konkurencji.

Kto najwięcej wyciska z klientów?

Rosnące zyski banków pochodzą w głównej mierze z naszych kieszeni. Bankowcy co prawda ostatnio robią wrażenie Janosików: płacą 100-200 zł za każde założone konto (takie akcje prowadzą ostatnio BZ WBK i Alior Bank) i na wyścigi obdarowują klientów darmowymi bankomatami. Niektóre zwracają 1-2 proc. pieniędzy wydanych kartą w sklepach i dorzucają do kont darmowe pakiety usług. Jak np. assistance, czyli telefonicznego asystenta, który pomoże załatwić bilety do kina albo zorganizuje hydraulika do cieknącej rury.

Ale drugą ręką bankowcy wyciskają z nas tyle, ile wyciskali. A nawet więcej. Jeszcze rok temu średnie oprocentowanie lokat wynosiło grubo ponad 6 proc. w skali roku, teraz większość banków płaci góra 4-5 proc. Jednocześnie bankowcy wciąż podkręcają oprocentowanie kredytów gotówkowych i coraz więcej zarabiają na hipotecznych. Wprawdzie marże tych ostatnich spadają, jednak banki rekompensują to sobie dochodami z dorzucanych obowiązkowo kont, kart i ubezpieczeń.

Efekt? W pierwszym kwartale tego roku notowane na giełdzie banki zarobiły na prowizjach i opłatach aż o 550 mln zł więcej niż na początku 2009 r.! Najwięcej nowych pieniędzy wyciągnął od klientów bank PKO BP, który na prowizjach zarobił w pierwszym kwartale aż o 200 mln zł więcej niż od stycznia do marca zeszłego roku. Dla porównania: w Banku Pekao, który obsługuje o jedną trzecią mniej klientów, dochody z prowizji wzrosły "tylko" o 45 mln zł, w BRE Banku zaś, do którego grupy należą mBank i Multibank - o 60 mln zł.

Wygląda więc na to, że za wygraną prezesa Jagiełły w prestiżowym wyścigu o zyski z Alicją Kornasiewicz zapłacili klienci PKO BP. - To, że PKO BP zarobił dużo więcej na prowizjach przy podobnej bazie klientów, świadczy o rosnącym "uproduktowieniu" klientów. Bank dokłada im do kont osobistych np. karty, kredyty, fundusze inwestycyjne lub lokaty - komentuje Tomasz Bursa, analityk Ipopema cytowany przez ISB.

Będzie łatwiej o kredyty

O ile w ostatnich kwartałach banki skupiały się głównie na tym, by zarobić jak najwięcej na prowizjach od kont, kart i operacji bankowych, a wartość udzielanych kredytów spadała, o tyle teraz znów chcą stawiać na udzielanie pożyczek.

- Zamierzamy zintensyfikować akcję kredytową, choć na razie ten rynek się kurczy, podobnie jak rynek depozytów - zapowiada bez ogródek wiceprezes Pekao Luigi Lovaglio.

To dlatego, że w większości banków wreszcie spadły rezerwy na złe kredyty. Bankowcy przygotowują się na lepsze czasy, choć np. Herbert Stepić, prezes grupy Raiffeisen, zakłada, że portfele kredytowe banków w Europie Środkowej będą się psuły jeszcze do końca 2010 r., a odsetek złych kredytów może sięgnąć 10-12 proc. - Ale widzimy już, że tempo wzrostu wartości niespłacanych kredytów z miesiąca na miesiąc spada - mówił w weekend Stepić na konferencji EBOiR.

Nieco bardziej pesymistycznie patrzy na kondycję portfeli kredytowych banków Debora Revoltella, główna ekonomistka UniCredit na Europę Środkową. Jej zdaniem na koniec roku średni odsetek niespłacanych w terminie kredytów sięgnie 15 proc., ale i Revoltella zakłada, że w tym roku portfele kredytowe banków w Europie Środkowo-Wschodniej wzrosną o 8,8 proc., gdy w zeszłym roku stopniały o 0,1 proc.

A wzrost wartości udzielonych kredytów powinien się przełożyć na jeszcze wyższe zyski banków. Komisja Nadzoru Finansowego zakłada, że w tym roku zyski banków mogą być nawet o 30 proc. wyższe niż w ubiegłym, gdy banki zarobiły na czysto 8,7 mld zł.



Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów