Resort skarbu już wcześniej zapowiadał, że może się zdecydować na sprzedaż dużego pakietu akcji Tauronu. Teraz klamka zapadła: - Patrząc na pozytywne doświadczenia PZU, duże zainteresowanie akcjonariatem obywatelskim, podjąłem decyzję, by sprzedawany w debiucie pakiet akcji grupy Tauron wynosił około 53 proc. - powiedział wczoraj Grad.
25 proc. sprzedawanych akcji trafi do puli zarezerwowanej dla akcjonariuszy prywatnych.
Podobnie jak w przypadku oferty PZU inwestorzy indywidualni będą mogli kupić akcje Tauronu do określonego pułapu, wstępnie wyznaczonego na 10 tys. zł. To oznacza, że nie będzie groźby redukcji zamówień - a więc nabywcy nie będą musieli tracić pieniędzy na zaciąganie tzw. lewarów (kredytów na akcje).
Ministerstwo Skarbu nie podało jeszcze oficjalnej wyceny wartości Tauronu, ale szacuje się, że spółka jest warta 12-13 mld zł. To oznacza, że wartość sprzedawanych akcji może przekroczyć 6 mld zł, z czego papiery o wartości ok. 1,5 mld zł będą zarezerwowane dla inwestorów indywidualnych. Zakładając, że każdy Nowak i Kowalski kupi maksymalny przydział akcji, w debiucie będzie mogło wziąć około 150 tys. inwestorów indywidualnych. - Nie chcemy bić kolejnych
rekordów. Będzie bardzo trudno przebić wynik, który udało się osiągnąć w czasie debiutu na akcje PZU - mówi "Gazecie" Maciej Wewiór, rzecznik MSP.
Żeby dodatkowo zachęcić inwestorów indywidualnych, Tauron zaoferuje specjalny "program lojalnościowy" dla swoich obecnych klientów - odbiorców elektryczności. Każdy, kto kupi akcje spółki w debiucie i potrzyma je przynajmniej przez rok, dostanie upust przy płatnościach za prąd.
W tej chwili w Komisji Nadzoru Finansowego trwa ocena prospektu emisyjnego spółki. Po 3 czerwca przedstawiciele MSP mają rozpocząć rundę spotkań z inwestorami instytucjonalnymi, także zagranicznymi, na których będą zachęcać do zapisywania się na akcje PZU. Debiut Tauronu na warszawskiej
Giełdzie Papierów Wartościowych jest planowany na koniec czerwca.
Dochody ze sprzedaży akcji koncernu mają mieć znaczący wpływ na tegoroczne dochody z
prywatyzacji. Do tej pory Ministerstwo Skarbu Państwa zarobiło ponad 7 mld zł, co oznacza, że swój roczny plan (25 mld zł) zrealizowało w 30 proc.