Specjalny indeks obrazujący zagrożenie długiem publicznym wskazuje na to, że dług publiczny
USA będzie się utrzymywał na poziomie powyżej 60 proc. PKB (uznawanego przez MFW za dopuszczalny poziom zadłużenia) do 2033 r., ale tylko przy założeniu, że rządowi uda się zredukować nadmierny deficyt budżetowy do 2015 r.
Kalkulacje instytutu działającego w ramach szwajcarskiej szkoły biznesu IMD są oparte na wielu czynnikach, m.in. średnim poziomie zadłużenia państw, poziomie wzrostu gospodarczego i stóp procentowych. - Najważniejszy nie jest poziom zadłużenia kraju, ale czas, w jakim dany kraj będzie w stanie go ograniczyć. Ostatecznie gospodarki najmocniej zadłużonych krajów będą mniej konkurencyjne, obniży się tam też standard życia ludzi - komentuje profesor z IMD Stephane Garelli.
Dane indeksu nie nastrajają optymistycznie: według IMD Niemcy i
Wielka Brytania osiągną dług publiczny na poziomie 60 proc. PKB najwcześniej w 2028 r., Francja - w 2029, Belgia - w 2035, a
Portugalia - w 2037 r. Najgorzej w rankingu wypadają Japonia i Włochy, które będą miały nadmierny poziom zadłużenia odpowiednio do 2084 i 2060 r.
Najszybciej według IMD nadmierny poziom zadłużenia zredukują zaś Argentyna, Brazylia i Indie, które osiągną poziom długu 60 proc. PKB do 2015 r. Co ciekawe, według IMD szybko poprawi się sytuacja w Grecji, która powinna mocno zredukować zadłużenie do 2013 r. Stanie się tak w wyniku presji, którą na Grecję wywierają MFW i UE.
International Institute of Business Development opublikował też w środę indeks najbardziej konkurencyjnych gospodarek świata. Według listy najlepiej wypadają:
Singapur, Hongkong, USA i Szwajcaria. Kolejne miejsca zajęły: Australia, Szwecja, Kanada, Tajwan, Norwegia, Malezja, Luksemburg, Holandia, Dania, Austria, Katar, Niemcy, Izrael, Chiny,
Finlandia i Nowa Zelandia.