Merkel powiedziała w środę, że euro znajduje się w niebezpieczeństwie, a jeśli krajom
strefy euro nie uda się odzyskać zaufania do wspólnej waluty, konsekwencje mogą być ogromne. Jak dodała, w obecnym kryzysie chodzi nie tylko o euro, ale też o zachowanie idei zjednoczonej Europy. - Jeśli euro upadnie, upadnie też cała Europa - powiedziała kanclerz Niemiec.
Merkel przemawiała w środę w parlamencie, który dyskutuje nad wielkim paktem stabilizacyjnym dla strefy euro wartym 750 mld euro.
Niemcy jako największa gospodarka UE mają wyłożyć na ratowanie pogrążonych w kłopotach krajów Unii najwięcej, bo aż 123 mld euro w gwarantowanych pożyczkach.
Parlament będzie głosował w sprawie wydania zgody na uczestniczenie w pakcie w piątek.
Schäuble: Musimy odzyskać zaufanie rynków - Kraje strefy euro muszą szybko zredukować poziom swoich deficytów, aby odzyskać zaufanie rynków finansowych, które są nastawione sceptycznie do fiskalnej kondycji krajów eurolandu i samej waluty - powiedział w środę niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble. - Nie udało nam się jeszcze przekonać rynków finansowych, co tłumaczy dalsze spadki kursu euro. Aby tego dokonać, wszystkie kraje strefy euro muszą zredukować swoje deficyty - dodał.
Schäuble skrytykował też prezesa Deutsche Banku Josefa Ackermanna, który kilka dni temu publicznie powątpiewał w to, że Grecji uda się spłacić pożyczki udzielone jej przez UE i
MFW. - To na pewno nie był najmądrzejszy komentarz - powiedział Schäuble, dodając, że Niemcy wierzą w możliwość spłaty długu przez Grecję.