- Chodzi o to, by ci, którzy zamawiają i tworzą reklamy, wybierali takie, które spełniają oczekiwania społeczne i nie odzierają z godności kobiet i mężczyzn - powiedziała Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Jej urząd podjął współpracę z największymi organizacjami działającymi w branży reklamowej - Stowarzyszeniem Komunikacji Marketingowej SAR zrzeszającym agencje reklamowe i
domy mediowe oraz z Radą Reklamy, do której należą organizacje skupiające nie tylko firmy reklamowe, ale również reklamodawców oraz media.
Wspólnie z Radą Reklamy oraz SAR pełnomocnik rządu zorganizował w środę konferencję pt. "Wizerunek kobiet i mężczyzn w reklamie".
- Traktuję ją jako początek poważnej rozmowy ze światem reklamy, której efektem będzie, mam nadzieję, wprowadzenie do kodeksu etyki reklamy załącznika nr 2 opisującego, jak ukazywać kobietę i mężczyznę w reklamach - zapowiedziała Radziszewska podczas konferencji.
Konrad Drozdowski, dyrektor generalny Rady Reklamy, potwierdził "Gazecie", że jego organizacja otrzymała projekt załącznika. - Jesienią, jak co roku, planujemy przegląd kodeksu etyki reklamy i będziemy o nim rozmawiać. Musimy też zbadać dotychczasowe orzecznictwo, bo mamy wrażenie, że obecne zapisy są wystarczające - mówi Drozdowski. Nie ujawnia jednak treści zapisów, które znalazły się w załączniku.
Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, w myśl załącznika "reklama z udziałem kobiet lub mężczyzn nie może zawierać treści sprzyjających utrwalaniu nierówności społecznych". Nie może sprzyjać "wyłączaniu mężczyzn z przestrzeni domowej i pełnienia przez nich obowiązków rodzicielskich". Dyrektor Rady Reklamy nie skomentował naszych informacji.
- Ciekawe. A jeśli facet w reklamie Warki wybierze się z kolegami na piwo, to będzie wyłączenie go z przestrzeni domowej? - pyta
dyrektor kreatywny jednej z agencji reklamowych, prosząc o anonimowość.
Kodeks etyki reklamy został opracowany przez Radę Reklamy w 2006 r. i od początku zawiera zapisy zakazujące dyskryminowania ze względu na płeć czy narodowość. Polacy mogą skarżyć reklamy, które uważają za obraźliwe lub niezgodne z prawem, do Rady Reklamy i coraz częściej to robią. W zeszłym roku złożyli 627 skarg, czyli o 26 proc. więcej niż w 2008 r. Aż 135 skarg dotyczyło reklamy napoju energetycznego Ozone, która zdaniem autorów skarg prezentowała kobietę wyłącznie jako obiekt seksualny. Komisja nie podzieliła stanowiska autorów skarg.