Japońska gospodarka już 13. miesiąc z rzędu boryka się z
deflacją, ale poza tym ogólne dane makroekonomiczne są coraz bardziej optymistyczne. W porównaniu z poprzednim kwartałem
PKB wzrosło o 1,2 proc. Co więcej, wzrost ten w coraz większym stopniu napędzany jest przez popyt wewnętrzny, a coraz mniej przez eksport.
Wydatki konsumenckie, które stanowią 60 proc. PKB, wzrosły w I kwartale o 0,3 proc., a przedsiębiorstwa wydawały o 1 proc. więcej niż pod koniec zeszłego roku.
Według ekspertów to dobry znak. - Do tej pory japońska gospodarka jechała na jednym silniku - mówi Takuji Okubo, główny ekonomista w Société Générale w Tokio. - Wydaje się, że w 2010 r. gospodarka będzie już jechać na dwóch silnikach [eksporcie i popycie wewnętrznym], co wzmocni wzrost - dodaje.
-
Japonia staje się coraz bardziej samowystarczalna - mówi Hiroshi Shiraishi z tokijskiego
BNP Paribas.