Ale nie tylko. Przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy o kontroli skarbowej zakłada bowiem, że na żądanie kontrolerów banki, fundusze inwestycyjne, towarzystwa emerytalne, sądy, przeróżne instytucje, a nawet prywatne firmy będą zmuszone do przekazywania wszelkich informacji o swoich klientach - o obrotach i stanach ich kont, kredytach, pożyczkach, posiadanych papierach wartościowych, transakcjach, kontrahentach... Wydawcy i redaktorzy dzienników, nadawcy programów radiowych i telewizyjnych, administratorzy i właściciele stron i domen internetowych będą mieli obowiązek udostępniania kontrolerom informacji o klientach, których ogłoszenia czy reklamy "wskazują na prowadzenie przez nich działalności mogącej powodować powstanie obowiązku podatkowego lub mającej wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego". Wszystko to bez wiedzy zainteresowanych, czyli podatników.
Ponieważ fiskus chce walczyć z osobami nierejestrującymi działalności gospodarczej, ostrze kontroli szczególnie mocno ma uderzyć w handel internetowy. Serwisy aukcyjne będą zmuszone przekazywać kontrolerom skarbowym dane personalne osób sprzedających towary za ich pośrednictwem. W uzasadnieniu do nowelizacji jej autorzy z Ministerstwa Finansów tłumaczyli, że "niejednokrotnie osoby sprzedające towary w sieci w celu uchylania się od opodatkowania ukrywają lub podają nieprawdziwe dane identyfikujące. (...) W związku z tym, iż organy kontroli skarbowej najczęściej dysponują wyłącznie numerem rachunku bankowego podmiotu, adresem IP, nazwą domeny internetowej lub ogłoszeniami, reklamami dotyczącymi oferowanych w internecie produktów, konieczne jest wyposażenie organów kontroli skarbowej w uprawnienia do występowania do instytucji będących w posiadaniu danych identyfikujących podmioty prowadzące nieujawnioną działalność gospodarczą w internecie". Fiskus zapewnił przy tym, że nowe uprawnienia nie są wymierzone w osoby handlujące w sieci okazjonalnie, lecz w tych, którzy robią to na dużą skalę, przede wszystkim w ramach niezarejestrowanej działalności gospodarczej.
Nieuzasadniona odmowa przekazania takich danych o konkretnym sprzedającym, reklamodawcy czy kliencie będzie się mogła skończyć karą - do 5 tys. zł.
Teraz nowelizacja ustawy o kontroli skarbowej trafi do Senatu.